reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Ja tak na szybko zagladam do was z podrozy..

Witam sie babeczki....

Mam mala przerwe w rajdach po miescie i jedzeniu, wiec pisze ...

Pogoda wWalii piekna jak narazie...dziecko grzeczne, lot spokojny, buszowanie po sklepach rewelacyjne:-D

Ale sie u Was dzieje...hoho...musialam choc tu zajrzec i podczytac...

Oliwieczka boskie jestecie z Zosia...
 
reklama
Oliwka z Zosia przeslicznie wygladałyscie:tak::tak::tak:.
Ja jednak jade jutro nad morze,ale tylko na weekend:-(.Nie bedziemy jechac do Gdanska jednak z braku czasu,wiec tym razem nie uda sie spotkac:no:.
Do przeczytania w poniedziałek:tak:
 
OLIWIECZKA pieknie wygladalyscie!!! 2 sliczne kobietki!!!

JOANNA to GAbrysia faktycznie duza,pochwal sie ilemierzy i wazy!!!

ja dzis mialam takie srednie urodziny, Laila spadlami ze schodow i tak sie przestrazylam ze drzalam z dobra godzine, na szczescie wszytko ok.gosci nie bylo, beda jutro i w sobote...bylismy w sklepach cobym sobie jakis prezent wybrala ale LAila nie wytrzymuje ani sekundy beze mnie i nawet w ramionach taty zanosi sie za mna...syndtom 18tego miesiaca sie odzywa...
Tak to bywa z naszymi maluchami.U Kuby też kryzys 18 tego miesiąca sie odzywa....:baffled:
 
Witam i ja z ranka:-)

Pogoda na razie nie zaciekawa.....ale pewnie bedzie ladnie....

Biedna Laila i Sarcia....dobrze ze nic powaznego sie im nie stalo:sorry2:
A co do syndromu 18 miesiaca to pierwsze slysze:cool2::-D ale u nas by sie tez zgadzalo....Julka jak ja jestem w poblizu to nie odstepuje mnie na krok....caly czas tylko mamamama......
 
Hej Kobietki!
jeszcze raz dziekujemy za takie komplemety:-) ale raz do roku mozna sie "wystroić " hihi :-D

Mysia udanego pobytu, ale Ci fajnie...

Susu
dobrze ze Laili sie nic nie stalo, my tez mamy scody i jak tak czasem pomysle co by sie stalo jakby spad;la z wysokosci.. echh
Zosia tez nie chce byc sama ani przez moment.
 
Witam :-)
Dobrze, że Lailusi się nic nie stało. Ja w domu schodów na szczęście nie mam, bo Oli uwielbia chodzić po nich. Jak tylko wyjdziemy na klatkę, to spiernicza mi na schody i zasuwa po nich. Oli dość dobrze sobie radzi ze schodami, potrafi po nich wręcz biegać - ucieka, żebym tylko jej za szybko nie dopadła :baffled: Po niższych schodach (takie prowadzą do naszej klatki) wchodzi sama bez trzymanki nawet. Ale wiadomo, że spaść może, dlatego wolę ją zawsze asekurować.
Co do trzymania się mamy spódnicy, to u nas jeszcze nie ma czegoś takiego.
 
reklama
hej dziewczyny

ale mnie wczoraj zmogło:baffled:, cały dzien spałam wczoraj, zaczeło sie o 5 rano od biegunki, potem zawroty głowy, mdlości i wymioty, a potem spałam spałam i spałam, a dzis juz gitek całe szczęscie:-) nie wiem co to było....
i z Hubkiem do szczepienia dzis na krzusiec, błonicę i tężec, trzymajcie kciuki by skóra sie nie pogorszyła po tym diabelstwie:sorry2:

dobrze ze Lailuni i Sarci nic sie nie stało
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry