Kasiad
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
Widzę, że na forum cisza w Nowym Roku. Pewnie odsypiacie Sylwestra. Ja poszłam spac po 1wszej, więc nie mam co odsypiac. Własnie poczytałam sobie opisy porodów styczniówek i tak sobie pomyślałam, że niedługo nas też czeka założenie wątku pt. "nasze porody"
Napewno w ciągu najbliższych dwóch tygodni któraś z nas zacznie rodzic. Czy Wy też czujecie, że to już strasznie blisko? Zaczynam odczuwac ekscytację pomieszaną ze strachem, niby juz rodziłam i wiem, jak to jest, ale to było tak dawno, teraz już ciało nie jest zbyt młode i mam obawy jak sobie poradzę z tym porodem. Zwłaszcza, że w poprzednich ciążach bóle przepowiadające i stawianie brzucha nie były dla mnie tak bolesne jak obecne.
Napewno w ciągu najbliższych dwóch tygodni któraś z nas zacznie rodzic. Czy Wy też czujecie, że to już strasznie blisko? Zaczynam odczuwac ekscytację pomieszaną ze strachem, niby juz rodziłam i wiem, jak to jest, ale to było tak dawno, teraz już ciało nie jest zbyt młode i mam obawy jak sobie poradzę z tym porodem. Zwłaszcza, że w poprzednich ciążach bóle przepowiadające i stawianie brzucha nie były dla mnie tak bolesne jak obecne.

A jeśli chodzi o czas porodu to chyba wcześniej niż przed 1 lutego to nie urodzę, bo termin mam dopiero na 20go...a ostatnie badania są pocieszajace i skurcze ogólnie minęły, wiec o wiele wczesniej to się nie spodziewam teraz maluszka...a mółby sie tak koło 1 lutego urodzić to zdąrzyłabym na egzamin 9go, albo niech urodzi się w terminie to jeszcze zdąże
brzuch mi sie bardzo onizyl (postronne osoby nawet to zauwazaja) a do tego jutro ide do lekarza i odstawiam leki. na szczescie prawie wszystko juz jest gotowe... tylko chcialam jeszcze w przyszlym tygodniu egzamin zdac