ja mam niby na koniec lutego poczatek marca, i na poczatku jakos obstawialam ze bedzie mdzy 5 a 10 marca, z usg w 20 tyg wychodzilo ze 8 marca. ale teraz zaczynam dopuszczac do siebie mysl ze moze to nastapic wczesniej. Chociazby przez moja peknieta szyjke, mam wrazenie ze zacznie sie rozwierac wczesniej, a do tego mam bolesne skurcze calkiem często.
zobaczymy co teraz bedzie bo ide na zwolnienie od dziś. Bo syn ma zapalenie oskrzeli a ja tez czuje sie fatalnie. Wiec jak nie bede miala stresu z pracy to moze mi te skurcze ustaną...
zobaczymy co teraz bedzie bo ide na zwolnienie od dziś. Bo syn ma zapalenie oskrzeli a ja tez czuje sie fatalnie. Wiec jak nie bede miala stresu z pracy to moze mi te skurcze ustaną...

. No i muszę bardzo uważać, jak idę korytarzem, bo dzieci nie patrzą, gdzie biegną i czy na kogoś nie wpadną
. 
), więc może do tego 16 nie dotrzymam
. W sumie nie miałabym nic przeciwko porodowi od 38 tygodnia
). Ale to jest realne tylko do połowy miesiąca, bo później ona wyjeżdża na parę dni
gaworzyla i bardzo sie do mnie przytulala i obejmowala raczkami...