Witajcie lutóweczki w 2007 roku! Najlepsze życzenia!
Po połnocy poczułam ogromna ulge -uff!Ze jakby miałby być wczesniaczek(czym mnie troche straszyli lekarze) to przynajmniej noworoczny:-) Teraz juz mozemy sobie spokojnie czekać.A z tymi terminami to też mam tak strasznie dziwnie- 3 tygodnie róznicy pomiedzy poszczególnymi metodami(i lekarzami tez).Moje przeczucie mówi mi, że 7 lutego :-) a lekarze podaja po 1 -szego do 19-tego lutego. Cóż ..zobaczymy. Cały czas nie mam jeszcze gotowej , pełnej wyprawki.Uprałam tylko 3 komplety ubranek, rożek, pieluchy i kombinezonik i oczywiscie rzeczy dla siebie-szlafrok, koszule do karmienia itd.Tylko to, co naprawde niezbędne. Po reszte, w razie jakbym nie zdązyła wyślę do sklepu męża:-)) Mam taki system ,że jak jestesmy w jakims sklepie dziecięcym to zawsze mu pokazuje patrz to jest taka a taka wanienka jakbym nie zdązyła sama to własnie tę masz kupić.Mam nadzieje , ze nic nie pokręci.
Znikam poczytać porody grudniówek. Pa