Witam sie wieczorem
Pogoda dla odmiany straszna...aż mnie dobiło...
a do tego te wiadomości o butelkach...rany



a Filip tylko AVET ma...od roku i7 miesięcy..o cholerka

Witam
Mysia faktycznie masz nieciekawie, przykre ze prawie nikt oprócz ciebie nie mysli o małym.... może faktycznie powinnaś jednak zrezygnować z tej pracy skoro tyle to ciebie kosztuje, sama nie wiem, ale cos podejrzewam ze wtedy dopeiro by wszyscy powiedzieli że wymyslasz... oj cięzko masz, ale my zawsze jestesmy z tobą, możesz się chociaz tu wygadać
Rosmerta jest dokładnie tak jak napisałaś...jak raz wspomniałam o rezygnacji z pracy, to wszyscy jednogłośnie uznali mnie za .....głupią.... bo wymyślam dziwne powody by nie pracować..nic mnie tak nie irytuje jak lekkomyślność mojej rodziny i brak zrozumienia...boshe...
Do pracy poszłam, bo w domu też już źle ze mna było...psychicznie wysiadałam, ciągle w domu,na wsi zabitej dechami, zero ludzi, sklepu, możliwości jakiegokolwiek wyjścia,zaczęłam wręcz bać sie ludzi... bo w końcu jestem do pilnowania dziecka, musiałam to zmienić, a że okazja sprzyjała....
ale powiem szczerze, ze wyobrażałam to sobie inaczej..że ciocia z nim będzie, ze wszystko łatwiej sie ułoży..no niestety, życie nie jest takie proste jak sie okazało nie jeden raz...
no nic..za 2 tygodnie zmieniam miejsce pracy, bliżej , wcześniej będę wracać ok 2 godzin..wiec też będzie inaczej...mam nadzieje...
spokojnej nocki życzę kochane