reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Cześć dziewczyny! Ale mnie czeka nadrabianie zaległości w czytaniu. Pewnie domyśliłyście się, że sie przeprowadzaliśmy. Już od tygodnia mieszkamy w nowym mieszkanku. Zdażylismy przed zimą na szczęście. I aż dziw, że jestem 2 w 1. Przeprowadzka dla kobiet w ciąży to heroizm:eek: Niestety jeszcze nie mamy internetu, teraz meżulek dostał do nootebooka jakiś modem orange i korzystam, ale tylko chwilowo. A tu tyle się dzieje, zazdroszczę Kasi, ze już ma swoje maleństwo. Do niedzieli jestem sama, bo Artur odwozi mamę, która nam pomagała się osiedlić i córkę na obóz narciarski. Trochę sie o nich boje, bo to 600 km, a drogi nieciekawe. Oni też odjeżdżali pełni obaw czy wytrzymam:-) . Sama się trochę boję.
 
reklama
FAJNIE Miska5 ze znowu jestes z nami i ze przeprowadzke masz juz za soba. gratulacje!!!!

agusia jestem zdecydowanie za zamknietym dla nas watkiem ze zdjeciami naszych Dzidzi!!!!
 
No, Miśka, przeprowadzka w 9 miesiącu to faktycznie wyczyn:tak: . Fajnie, że już jesteście u siebie, bo tak myślę, że z dzidzią byłoby jeszcze trudniej:-p .

A ja wczoraj dostałam takiego spida, że wręcz nie wiedziałam, co by tu jeszcze zrobić. Uwielbiam taką pogodę, jak była wczoraj, zawsze mi dodaje energii. Skutek: obeszłam pół miasta, przesadziłam kwiatki (bo przecież przy dziecku nie będzie czasu), sprzątnęłam kuchnię (aż wstyd, jak wyglądała:baffled: ), zrobiłam pranie... Tylko do fryzjera nie poszłam, bo mi kasy zabrakło. Już myślałam, że to napływ energii przed porodem, ale chyba jednak to było przez tę pogodę, bo dziś ani nie mam napędu do działania, ani nie rodzę:-)
 
Mnie tez energia rozpiera. Sprzatam, piore i niedlugo zabieram sie za prasowanie. Po dlugich poszukiwaniach prawdopodobnie znalezlismy z mezem dla siebie mieszkanie no i teraz zacznie sie latanie i zalatwianie kredytu. A poza tym juz mi sie marzy nowa fryzurka (ale to po porodzie, bo zobacze w jakim stanie beda moje wlosy) oraz ubranie butow na obcasach.:-):-):-):-D:-D
 
Też sie cieszę, że mogę sobie znów z Wami poplotkować.
Wzdycham do obcasów,podobnie jak wy, ale jeszcze mi przyjdzie na nie poczekać.Dzisiaj próbowałam założyć długie ciepłe kozaki i niestety nie dopięłam ich do konca:no: . Nogi jakieś pulchne mi sie zrobiły cholerka.A do fryzjera zawiózł mnie mąż w czwartek, przyciemniłam włosy kilkunastoma pasemkami, no i obcięłam do ramion, nawet ładnie wyglądam.Myślę, ze dzidzia się nie wystraszy;-).
 
z tym fryzjerem to sama nie wiem :baffled: przed czy po porodzie bo boje sie ze jak rozjasnie a po porodzie i podczas karmienia podobno wlosy slabna i wypadaja i bedzie katastrofa, wiec nadal hoduje (ojej samo h czy ch?) odrosty ale nawet ten naturalny kolor mi sie podoba bo ostatnie lata noigdy go nie widzialam...
a co do obcasow to musze sie pochwalic;-) co prawda buty mam o numer wieksze teraz (nr 40) ale 2 czy 3 pary na obcaskach- wiadomo nie jakis szpilkac10centymetrowych ale pare cm maja....wiec obcasow mi nie brak.a i tak moje ulubione buty sa teraz adidasy ;-) :-D
 
reklama
Ja też od jakiegoś czasu zerkam na forum i .... cisza :confused: Już zastanawiałam się nawet czy rodzić wszystkie nie poszłyście :-p i zostawiłyście mnie samą na placu boju :-p Właśnie czytałam wątek o nieustępowaniu miejsc w autobusach itp. ciężarnym. Szczerze mówiąc cieszę się, że niedługo ten problem nie będzie mnie dotyczył - z drugiej strony pojawi się nowy - matki z maleńkimi dziećmi też nie są jakoś szczególnie hołubione :-( Sama niestety nieraz byłam świadkiem różnych nieciekawych scen :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry