ewamat
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
Cześć dziewczyny. Mnie też boli głowa od wczoraj. Ale dzisiaj byliśmy już z Mają na basenie. I tu mnie spotkała niesamowicie miła niespodzianka. Przed zajęciami podszedł do nas mężczyzna z chłopcem w wieku naszych dzieci. Powiedział, że pamięta A. z poczekalni w szpitalu sprzed 2 lat. Jego zona czekała na cesarkę jak zrobiło się zamiesznie związane z narodzinami Mai. Okazało się, ze mamy dzieciaczki z tego samego dnia. Panowie się rozpoznali, a my się nie znałyśmy w ogóle. Ona po cesarce leżała na innych salach. Opowiadali jaką sensację wywowało urodzenie sie Mai. Jakie szczęście, ze teraz mozemy się spotkać i powiedzieć, że jesteśmy rodzicami szczęśliwej, zdrowej, cudownej dziewczynki. Bo niestety zapowiadało się bardzo źle.
Moja Dominisia urodziła sie z 2 punktami,zamartwica,nie oddychała,była ranimowana...


Najpierw Wiki zbiła butlę z odrobiną mleka, szkła pełno w całej sypiali, mocna pobudka
, potem wypadek z wargą, a na koniec mam nadzieję już, że to koniec pecha
, upuściłam butlę z keczupem i rozpierniczył się ten p....... po całej kuchni, przedpokoju i zatrzymał przy drzwiach salonu. Ściany w keczupie, podłoga, krzesła, buty, dywanik, no masakra, usiąść i płakać. Na szczęście zlazło ze ścian(warto było zainwestować w farby, które można wyszorować
;-)
.