• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Madzix naprawde chcialabym w to wierzyc.
Olałam sobie KTG ostatnie 4 dni, bo i tak nic nowego to nie wnosi, ciagle to samo, spi czy nie spi, jest nie tak i nastepnego dnia znow KTG i tak bez konca. I nikt nic nie robi w kierunku poprawy stanu rzeczy. No wiec po co.
Mala sie rusza, czuje ją bardzo dobrze.
Dzis pewnie okolo 17 pojedziemy.
Brrrrrrrrr.
 
reklama
Boże drogi jak poczytałam troszke co wypisuje Patri to aż sama zaczęłam się bać:-( chociaż łudzę się że nie taki diabeł straszny;-)
Teraz to jednak mam nadzieję że Patri jest już po wszystkim i tuli swoje maleństwo:-) Ja raczej muszę jeszcze troszke poczekać na ten cudowny moment:-(
 
ja akurat lubie taki filmy o porodach i wcale mnie nie straszą, wręcz jestem w stanie nauczyc sie z nich czegos, np czego jeszcze moge sie spodziewac. Wole byc przygotowana na kazdą ewentualność.
Jak juz mi doktor oznajmila ze brzuch sie opuscil to musze zabrac sie za jakies cwiczenia porzadki itp...moze cos przyspieszy...
Powiem wam ze obnizyl mi sie po tym jak caly dzien z tesciem jezdzilismy za wyprawką i jak targalam wozek i szafke, porzadnie sie wtedy zmeczylam i od tego zaczeły sie klucie na dole itp itd.
ps. czy jestescie rozdraznione? bo ja chodze nabuzowana jak bąk, wsciekla i wogole, ciagle si eobrywa mezowi i synkowi.. ciagle warcze i wogole .... grr...
 
Chociaż dzisiaj miałam zamiar jeszcze troszke poszaleć a nóż coś się poruszy hehe:P
A co do chumorków to szkoda gadać...u mnie mąż też biedny:-D
 
Hormony skaczą :tak: u mnie jest to samo, mam huśtawki nastrojów, ale mąż jakoś wytrzymuje;-) a co do przyspieszenia porodu to tez juz bym chciała go przyspieszyć , chociaz jestem tylko 1 dzień po terminie :wściekła/y: ale myślałam ze urodze wcześniej
 
HEH:-D Oliwieczka podziwiam....ja mam jescze 5 dni do terminu a już jestem tak okropnie zniecierpliwiona:-( już bym chciała mieć to za sobą.
Ale widzę że większość kobitek rodzi po terminie to pewnie muszę się na to nastawić:wściekła/y:
 
U mnie termin wypada dokładnie za 3 tygodnie, więc czekam cierpliwie.. może wcześniej urodzę :-)
Mam już dosyć spuchniętych kończyn i bólu pleców:wściekła/y:
Z humorami u mnie chyba nienajgorzej (heheh, albo mi się wydaje:tak: ).
Mąż póki co cierpliwie wszystko cierpliwie znosi :-)
 
reklama
Jutro u Drzyzgi w "Rozmowach w Toku" odcinek "Strach przed macierzyństwem"... coś dla nas kochane ;-)
Będzie m. in. Chylińska więc może być ciekawie :cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry