reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

A ja od kilku dni tryskam energią i humorem. I widzę, że też się to udziela mojemu mężowi, bo gdy zadzwonił dzisiaj mój brat to mąż mu powiedział, że nudziło mi się w domu i pobiegłam sobie na porodówkę - a nóż po drodze urodzi. Hehe lepiej żartować niż chorować. Także czekamy i czekamy ...
 
reklama
hej kochane, nawet nie wiecie jak mi ciezko wyskrobac choc chwilke, zeby tu wpasc w odwiedzinki :-) jest co robic przy dwojeczce
Jas na szczescie ladnie sie uregulowal tzn w nocy zglasza sie do karmienia co 3-4 godz, w dzien do 14 co 2 a potem w zasadzie non stoper na cycku wisi do 17-18, nic nie polyka tylko potrzebuje ciepelka i bicia serduszka :tak: no a potem juz z gorki, kapiel starszego roczniaka, jego kolacyjka (to wzial na siebie maz), potem kapiel bejbisia, karmionko i chwila dla siebie ;-) normalnie czas ucieka ze hej. najwazniejsze, ze w nocy moge troche pospac i zlapac jedna drzemke w ciagu dnia, wiec jest niezle.

no nic, zmykam, sciskam mocno :-)
 
Najwazniejsze,ze mozesz pospac:tak: .
Ja dzis bylam u gina i umowilismy sie na cesarke na 26 lutego...Jeszcze mam kupe czasu,wiec pewnie wszytkie Wasze porody zalicze z brzuchem:-D .
 
Nie mogę dospać :eek:. Od 5 rano się przekładam z boku na bok, aż głupie myśli mnie zaczęły dopadać :dry:. Więc wstałam i stwierdziłam, ze poczytam sobie co u koleżanek Lutówek słychać ;-). A tu nowe dzidzie i mężowie do nas dołączają :-). Mój póki co tylko podpatruje co jego żonka smaruje na forum ;-). Najciekawszy jest oczywiście wątek dotyczący tatusiów :-p. Ech ci faceci... :-D
 
ja ostatnio sie wierce do 4-5 i dopiero potem jakos przysypiam, tak ze jak rano trzeba wstać młodego do przedszkola ogarnąć to jestem nieprzytomna i mam najlepszy sen.
Joasiek, co do tego programu to musze obejrzec... a moglam w nim wystapic :P
dzwonil do mnie pan z "Rozmów..." czy bym przyjechala i "opowiedziala swoja historie" ale odmowilam bo balam sie sama jechac taki kawał i stresowac. ale musze obejrzec to co Chylinska ma do powiedzenia... to napewno bedzie ciekawe :) jak cała ona
 
a ja wlasnie wrocilam ze zdjecia szwow;-) swiat bez szwow jest piekny
ja tez nie moge znalezc odrobine czasu ciezko jest na razie jestesmy na etapie poznawania sie i orgaznizacji czasu:-)
 
Fajnie ci, Madzia:-)
Ja jestem gotowa nawet na życie ze szwami, byleby malutki już się urodził! Chyba dziś będzę monotematyczna. Albo wstawię sobie podpis: JA CHCĘ DZIŚ URODZIĆ ;-)
 
dziewczyny, wlasnie wrocilysmy z martyna do domu. jestem troche zmeczona wiec na razie tylko tyle, ale potem powrzucam fotki i opisze porod. jak troche odespie;-)

po cesarce czuje sie fantastycznie, mam malenka tylko blizne i baardzo nizutko (szyl mnie lekarz plastyk hehe:laugh2: ).

caluje was cieplo i wracam do was na dobre:tak:
 
lil kate: No w końcu wróciłaś!!! :-D Ja się już od paru dni głowiłam czemu jeszcze Cie nie ma, przecież to już prawie tydzień a tyle chyba nie trzymają po cesarce w szpitalu :confused: Odpoczywaj... a potem koniecznie pokaż nam Martynkę i napisz o swoich wrażeniach :tak: :-D
 
reklama
Mnie się tak odechciało rodzić po tym pobycie w szpitalu!! Boje sie 1000 razy bardziej niz wcześniej!!! Mogę nawet z tym brzuchem chodzić jeszcze miesiąc!:tak::tak::tak:
Nie wiem czy nie zapałce z cesarkę na życzenie...bo jakoś sie nie widzę w roli rodzącej!!! Bardzo sie nad tym zastanawiam...:tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry