reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Hej dziewczyny, u nas śniegu 0, ciepło i wiosną pachnie, aż z tego wszystkiego poszłam do solarium, bo mam dosyć swojej bladej twarzy;-)Zaraz z dziewczynami lecę na bilans, potem cotygodniowe zakupy w markecie i dzień minie. Mamy gościa, więc nie wiem czy znajdę czas na bb:sorry2:
 
Oliweczka, śliczniusią kobietką jesteś!!! Prześliczną!!!! :tak::tak::tak:

Słuchajcie motywacja moja do nauki spadła do zera, zostały 4 egzaminy do końca studiów a mi się włączył olewacz i olewam, na ten wczorajszy nie poszłam, za tydzień mam następny i już widzę objawy odrzutu od książek i uwagę skupioną na poszukiwaniu działań zastepczych!! Wczoraj przesadziłam kwiatki, dzisiaj usmażyłam kotlety z kilograma mięsa... Pewnie jeszcze będę sprzątać, myć okna i robić inne dziwne rzeczy tylko sie nie uczyć!! Ehhhhh.......

Julka od 2 nocek budzi się z wrzaskiem, wczorajszej nocy spałam godzinę, dzisiejszej troszkę więcej, ale i tak pobudek było z pięć. Co się kurna dzieje? Wiek jakiś taki, że koszmary sie śnią, czy co? Nie wiem.
Dziś idę do żłobkowej psycholog, pogadam, zapytam.

Buziaki. Miłego dnia!

Oliweczka śliczna jesteś!!! :-)
 
bez przesady Patri:zawstydzona/y:
jeszcze maż zrobił mi fotke przy garach:sorry2:

a co do tych egzamnów to wierze ze szukasz zastepczych zajeć bo ja z siostrą mamy tak samo :rofl2:

ja tez zmykam robic ten obiad, Zosiulec śpi, wiec mam troszke wolnego:rofl2:
ale wieczor mamy babski bo Ł ma wychodne:tak:
- ja miałam wczoraj :tak:

miłego dnia babeczki!
 
Oliwieczka super wygladasz w okularach:tak:, fajne oprawki sobie dobrałaś:tak: w ogóle ładna kobitka jesteś:tak::-)

Patri może mała faktycznnie ma jakieś koszmary, to taki wiek co się własnie dziciom zaczynaja snić brzydkie sny...
 
reklama
No widzisz Oliweczka, nie ma w tym co piszę nawet trochę przesady, a garów przy Tobie po prostu nie widac, jesteś Ty i juz.

Zajecia zastepcze u mnie maja sie dobrze. Niestety.

Byłam u tej psycholog pytac o przyczyne pobudek codziennie o 1-2 w nocy. Spytala od razu czy Julka je duzo slodyczy i ciężkie posiłki (tak, je, ciastek tonę, wafelków druga tonę, frytki, chipsy i colę). Byłam w szoku, że od razu psycholog zwróciła uwagę na tę dziedzinę.:szok: Trafiła chyba w sedno, w ogóle nie myślałam o tym, ze dieta ma wpływ na spanie, a ma przecież. A Julka na kolację kotlet i frytki....... :zawstydzona/y:
1-2 w nocy to czas wątroby.U dorosłego ciężka dieta przejawia sie w postaci koszmarów, albo fizycznych dolegliwości. A dziecko sie budzi i wrzeszczy...
Recepta: zmienić dietę.
Oj tak tak tak, musze, koniecznie, bo jemy same śmieci i to świeta prawda jest...:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry