reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Ja niestety wakacji w tym roku nie planuje...jak wiadomo zawsze to kosztuje i trzeba sie liczyć z kasą..a my sie budujemy i chcielibyśmy jak najszybciej skończyć, a te pieniążki z wakacji mogą się przydać na coś..do tego mamy dwa wesela, komunie chrześniaka w przeciagu miesiaca, to też nas pociągnie troche po kiszeni...jeszcze na pewno gdzieś wyjedziemy w innych latach....dobrze,że mieszkam na wsi, a wokół same lasy i pola...:tak::tak::tak:

Ja po porodzie wyszłam i powrocie do z domu dopiero po tygoniu..i wszyscy sie dziwili,ze tak szybko, bo niby sie rozchoruje, albo co...niby dlaczego?przecież nie byłam chora na płuca, tylko rodziłam:-p:happy: ale ulgę poczułam jak mogłam godzinę spędzić bez małego...a w miniony poniedziałek nie było mnie w domku prawie cały dzień, i powiem szczerze,ze odpoczęłam niesamowicie, mimo,ze byłam na uczelni, 200km autem zrobiłam i powinnam być zmęczona:tak::tak: widocznie synek bardziej mnie wykańcza :baffled::baffled:
 
reklama
Mysia, ja też miałam kilka takich lat, gdzie trzeba było odkładac pieniążki na mieszkanie, na remont czy inną sporą inwestycję i nie jechało się na wakacje. Czasem i tak trzeba, szczególnie na początku małżeństwa. Ale odkujesz to sobie napewno :tak: Ja też mam w najbliższych miesiącach kupę wydatków: w kwietniu święta, urodziny syna, męża i moje no i chrzciny Oliwki, w maju urodziny drugiego syna i przyjęcie chrześniaka :szok:
Ale tego otoczenia pól, łąk i lasów to Ci zazdroszczę, ja mam w okół tylko bloki i wieżowce, nędzna perspektywa spędzenia lata. Całe szczęście, że rodzice mają działkę w Tuszynach (w lesie), chociaż tam człowiek może trochę załapac świeżego niemiejskiego powietrza.
 
Jestem wniebowzięta!!!
Byłam w szpitalu na kontroli mojego cerowanego krocza (zdaniem lekarza wygląda pięknie, cóż, widać różne są gusta:-) ;-) ) i przy okazji poszłam do poradni laktacyjnej. Mówię położnej, że po odstawieniu dziecka piersi mnie bolą, jakby były podrapane, o tym, że pierwsze ruchy ssania sprawiają, że lecą mi łzy już nie wspomniałam (a po karmieniu, zwłaszcza wieczorem nie jestem w stanie przytulić małego, tak mnie cała pierś boli:baffled: :sick: :sick: :sick: ). Kazała przystawić dziecko, popatrzyła, złapała się za głowę, spytała zszokowana, jak ja wytrwałam te 3 tygodnie i powiedziała, co mam robić - uffffff:tak: . Michaś podwija górną wargę (dolną trochę mniej) i ma bardzo silny chwyt warg - mam mu tę wargę odwijać, robić masaże rozluźniające i za kilka dni iść po kolejne wskazówki. Podobno będzie to kilka dni ciężkiej pracy, ale ma pomóc:tak:. No, te zabiegi mnie nie przerażają, jeśli dzięki nim mam po pierwsze nie płakać przy karmieniu, a po drugie Misio ma się najadać w 15 a nie jak teraz 40 minut:happy: :happy: :happy: . Zobaczymy, czy będą efekty, ale jestem pełna optymizmu:-)
 
Joasiek weszłam do twojej galerii...przesliczne te zdjecia, pomysł abumiku też super...tez bym taki chciała, ale nie umiem zrobic :no::zawstydzona/y::-( moze jak kiedyś troche czasu znajde to sie poucze...
 
Joasiek, nie mam większych przerw miedzy karmieniami niż 6 godzin, ale już znam przyczynę moich problemów, wróciłam własnie z poradni laktacyjnej, opiszę to na wątku o karmieniu piersią, ale jak nakarmię małą :tak:
 
mysia23: tą stronkę zrobiłam przy pomocy darmowego programu do tworzenia takich galerii JAlbum. Trzeba tylko ściągnąć ten programik i pogrzebać w nim, nie potrzebna jest do tego umiejętność tworzenia stron www. Potrzebne jeszcze do tego miejsce na jakimś serwerze, może być darmowym i tyle :happy:
 
Joasiek dla mnie to co piszesz jest troche, ze tak powiem, jak czary-mary...ale sprobuje :tak:
A tak nawiasem, to czy Ty czasem nie jestes jakims grafikiem komputerowym czy kims w tym rodzaju???:-) Zawsze we wszystko obcykana:-D:laugh2:
 
reklama
mysia23: zgadłaś :-D Z wykształcenia architekt, ale z zawodu wykonywanego od ponad 3 lat grafik komputerowy. Kiedyś nawet bawiłam się w robienie stron internetowych, ale teraz zajmuję się już tylko grafiką reklamową :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry