no i po lutówkach... teraz juz marcówki...ja wczoraj o 21 trafilam na izbe przyjec, bo maly sie prawie wogole nie ruszal i jak stetoskopem sluchalam to jakos tak serducho wolno bilo, no i okazalo sie po KTG ze za malo ruchow jest ospaly i wogole nie podoba sie to lekarzowi, serce 120-130/min, chcieli zebym zostala w szpitalu ale sie nie zgodzilam, bo synka zostawilismy na chybcika u dziadków bez pizamy kolacji i niczego, ja tez nie mialam nic ze sobą. tylko dokumenty. wiec umowilismy sie na dzis rano na KTG i jak bedzie dalej tak slabo to jakies dodatkowe badania chca mi zrobic. (czyli pewnie USG bo co jeszcze mogą)