mysia23
mama dwójeczki
Joasiek, ja też strasznie przezyłam swój poród...nie zamierzam przez najblizszych kilka lat rodzić,o nie!!!
Najgorszą porażka dla mnie jest fakt,że i tak skończyło sie na cesarce...taka ze mnie licha matka, od samego początku!!!

A z małym mam tak,ze w nocy (oby nie przechwalić) jest spokojny, spi i zje i jest ok, ale za to w dziń wszyscy stawiani są na nogi i w stan gotowości.
:-(

Najgorszą porażka dla mnie jest fakt,że i tak skończyło sie na cesarce...taka ze mnie licha matka, od samego początku!!!

A z małym mam tak,ze w nocy (oby nie przechwalić) jest spokojny, spi i zje i jest ok, ale za to w dziń wszyscy stawiani są na nogi i w stan gotowości.
:-(
,bo to juz za 2 dni!
.