Wiśnia
mamy lutowe'07 Fan(ka)
cześć
ja w końcu namówiłam męża żeby sobie garnitur kupił bo ten co miał to jeszcze ze ślubu i na ostatnim weselu ktoś mu spodnie papierosem przypalił, ale według mojego małża doooobry był przecież ;-)
i powoli się pakuję bo w sobotę rano jedziemy do Lublina na wesele mojego współlokatora z czasów studenckich :-)
ja w końcu namówiłam męża żeby sobie garnitur kupił bo ten co miał to jeszcze ze ślubu i na ostatnim weselu ktoś mu spodnie papierosem przypalił, ale według mojego małża doooobry był przecież ;-)
i powoli się pakuję bo w sobotę rano jedziemy do Lublina na wesele mojego współlokatora z czasów studenckich :-)



Muszę jeszcze porobić porządek w papierach i powypełniać trochę w związku z przeprowadzką. A potem spać, bo dzieciaki rano zrobią pobudkę, a ja nieprzytomna będę. Powiem szczerze, że straszny śpioch się ze mnie zrobił ostatnimi czasy
Mogłabym spać i spać... i spać;-):-)

