reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Hej

Dziekuze za zyczenia zdrowia dla Milenki. JUz dzis (jak na razie) jest lepiej. Nie ma goraczki. W koncu nie poszlysmy wczoraj do lekarza, a caly dzien bylo walczenie z goraczka i zachecanie Milenki do jedzenia. A teraz juz sama wola, ze chce jesc:happy2:
 
reklama
Witam:tak:
Ostatnio rzadziej do Was zaglądam, ale mam nadzieję, że mnie rozumiecie.. T. wyjeżdża w niedzielę i wykorzystujemy każdą wolną chwilę aby spędzić trochę czasu razem:tak:
Karolina cieszę się, że z Milenką już lepiej. Życzę Wam szybkiego powrotu do pełni zdrówka :-)
Mysia jesteśmy z Tobą:tak:
Rosmerta wszystko będzie dobrze i już niedługo będziesz miała męża z powrotem:-)
Rozalka - masakra z tym smalcem. Jak czytam podpisy pod zdjęciami, że "to tylko zwięrzęta" to szlak mnie mało nie trafia:-(
Miłego dnia Babencje!
 
padnięta jestem , wciągnełam sie w czytanie ksiązki wczoraj i siedziałam do północy, a o 6 pobudka....:baffled: ale co tam ksiązka zajefajna, polecam "Dom nad rozlewiskiem":tak::-)

Fajna fajna ksiazka. Ja tez ja czytalam jednym tchem . Jeszcze sa dwie kolejne czesci, ale pewnie o tym wiesz.:happy2:

Trzymam kciuki za Twojego meza:tak::tak::tak:

edit: Milenka z apetytem zjadla dwa zapiekane z serem tosty. Ale sie ciesze, ze jej apetyt wraca.
 
no jak dzieci zdrowe to i humor dopisuje -SUPER ZE JUŻ OK

pewnie moda na tą książkę będzie ze względu na serial który zacznie się jesienią w TVP1

smalec fakt, aż wzdryga tylko w sumie ciut prawdy w tym jest - pies to też zwierzę jak krowa, świania, jagnię, cielaczek,kaczka, kura- a jednak to kupujemy i jemy jako coś zwyczajnie normalnego. Nasza mentalność jest taka, że psy , koty to co hodujemy nie masowo to nasz przyjaciel i tego się nie tyka.

miłego ciepłego słonecznego pogodnego dnia no i weekendu. ja zaraz się pakuję i śmigam do rodzicó do Gdańska.Mój mąż zostaje w domu, bo jutro grill ( jak co tydzień ci sami ludzie) no ale on okazji nie przepuści- ach szkoda gadać i nerwów już mam to w nosie.
 
Witam:-) Piękna pogoda się dziś u nas zapowiada:szok::-) Słonko ładnie świeci:-)

Wczoraj wzięłam się za mycie okien, bo strasznie wyglądały:-p Na dole mi jeszcze jedno zostało, ale to może po południu się za nie wezmę, bo teraz czekam, aż Oliver się obudzi, żeby iść z chłopakami na spacer;-)

Brzmi i wygląda to okropnie z tym smalcem:baffled: Ale zgadzam się z tym co napisała Karola:sorry2: A i udanego wypadu do rodziców do Gdańska dla Ciebie;-)

Rosmerta trzymam kciuki za Twojego męża i zabieg:tak: Napewno pójdzie gładko;-) Powodzenia:-)

Matyldo oczywiście, że rozumiemy Twoją nieobecność:-p:-D Korzystaj póki masz swojego T. przy sobie:tak:

Karolino super, że z Milką już lepiej i że wraca jej apetyt:tak::-)

Miłego dnia:-)
 
Wolfia, Ty okna dzis myjesz, a ja zrobilam generalne porzadki w kuchennych szafkach, przejzalam lekarstwa. Milenka nawet sciereczka myla szafki i blaty wewnatrz szafek.

Miska, fajnie ze mieliscie udane wakacje.Pewnie nie chcialo WAm sie wracac.
 
reklama
życzę wszystkim udanego weekendu i pieknej pogody:tak::-)

zmykam zaraz do domciu, zjadam obiadek i uciekam do szpitala do mężusia:-) my weekend pewnie stacjonarnie skoro mąż uziemiony, chyba ze sama Hubka nad jeziorko porwę:tak::-)

papatki, do poniedziałku:-)​
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry