reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Ojej, Nuśka :-( Strasznie mi przykro... Pomodlę się...

Joasiek, ja też wczoraj sobie zciągnęłam z Pauliny pendriva jakiegoś wirola, przez którego rano mi prawie serce stanęło, bo przy uruchamianiu kompa system mnie poinformował, że mam dysk twardy uszkodzony i nie chciał się uruchomić. Na szczęście się w końcu udało. A wirusa odrazu program antywirusowy mi wykrył i go usunęłam, ale jednak zdążył narobić już jakichś szkód.
 
Kasiad mi tych trojanów ani skaner mks online nie chce usunąć, ani mój darmowy antywir, ani sama ręcznie nie jestem w stanie go usunąć :no::-( Chyba mnie coś trafi... zasysam teraz dobrego antywira a jak nie zadziała to mam przekichane, bo nie mam nawet pojęcia gdzie są jakieś sterowniki do tego laptopa na wypadek formatu, a tak to się może skończyć :confused2:
 
Hehe, Joasiek, jak powiedziałam o Twojej sytuacji Tomkowi, to powiedział:
- Niech Twoja koleżanka przyniesie tu kompa.
A ja mu na to, że chyba trochę za daleko mieszka. No, ale jak masz ochotę odwiedzić Bydgoszcz, to zapraszam :-)
O sterowniki się nie martw, bo jak masz oryginalny system operacyjny, to zawsze możesz je sobie z netu zciągnąć. Gorzej z danymi z kompa. Ja mam np. kupę zdjęć i jeśli bym je straciła, to bym się chyba zapłakała.
 
Ostatnia edycja:
Witam

Nuska bardzo mi przykro.....:-( taka młoda koibeta... no MUSI sie skonczyć dobrze, pomodle się za nią oczywiscie. Trzymajcie się i ty i Krzysiek... i nic nie musisz robic, po prostu bądź przy nim...


w pracy sajgon:dry: na dworze ponuractwo:baffled: nic mi sie nie chce
 
Witam :-) Ale dziś pospałam, Oli się obudziła o 8.30, więc i ja dziś dłużej mogłam. Codziennie trochę dłużej śpi, więc przyzwyczaja się do nowego łóżka. Dziś wstała rano i przyszła do nas do pokoju już w laczkach na nogach, sama je ubrała.
 
hej

Nuśka przykro mi bardzo :-( doskonale wiem co czujecie, moja teściowa miała wylew i była w podobnym stanie z tego co piszesz, w dodatku w naszym cudnym szpitalu ją na padaczkę leczyli debile... ale w końcu znalazł się lekarz, który podjął się operacji (w sumie 3) i potem powoli powoli nauczyła się na nowo chodzić, mówić itd... teraz jak ktoś nie wie to w życiu by nie powiedział że była jedną nogą w grobie. Mam nadzieję że u Was będzie podobnie ale póki co ściskam i ogrom sił posyłam...

ech idę do mamy i na zakupy pa
 
Cześć:-)

Pogoda taka dziwna, ale dobrze, że nie pada:tak: Mam trochę do zrobienia, ale tak mi się nie chce:no: Może najpierw z Maluchami gdzieś wyjdę;-)

Nuska bardzo mi przykro.....:-( taka młoda koibeta... no MUSI sie skonczyć dobrze, pomodle się za nią oczywiscie. Trzymajcie się i ty i Krzysiek... i nic nie musisz robic, po prostu bądź przy nim...
Mi również bardzo przykro:-( Ale NA PEWNO będzie dobrze - trzeba być dobrej myśli:tak:

Kasiu widać, że Oli robi się coraz bardziej samodzielna i dorosła;-)

Miłego dnia:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry