karolina77
mamy lutowe'07 Zadomowiona(y)
Witam:-):-)
Rosmerta, powodzenia dla meza. Zycze zeby operacja powiodla sie a maz szybko wrocil do formy.
A my juz jestesmy na wylocie - wiekszosc rzeczy juz mamy popakowane, formalnosci w wiekszosci tez zalatwione, maz ostatnie dni pracuje, a jutro robi pozegnalna impreze dla znajomych z ktorymi pracowal przez ostatnie ponad 4 lata.
Teraz zostalo nam wysprzatanie domu, popakowanie reszty (to jest najgorsze) i jeszcze zakupy pamiatek itp.
Rosmerta, powodzenia dla meza. Zycze zeby operacja powiodla sie a maz szybko wrocil do formy.
A my juz jestesmy na wylocie - wiekszosc rzeczy juz mamy popakowane, formalnosci w wiekszosci tez zalatwione, maz ostatnie dni pracuje, a jutro robi pozegnalna impreze dla znajomych z ktorymi pracowal przez ostatnie ponad 4 lata.
Teraz zostalo nam wysprzatanie domu, popakowanie reszty (to jest najgorsze) i jeszcze zakupy pamiatek itp.
Powodzenia
W tamtym roku o tej porze wyrabiali nadgodziny, bo tyle tego mieli, a w tym coś nieciekawie się zaczyna dziać, a po nowym roku zawsze zastój, więc mam wrażenie, że czeka go zmiana pracy, którą już tak długo odkładał
Historia się lubi powtarzać widzę...
Świetna organizacja
I nie tylko, bo za małe ubrania muszę w pudełka pokłaść i podpisać, żebym później znalazła;-)
) zwiesiliśmy kulki świąteczne na bocznych lampach-naszczęście świecą.a po południu smigę do ogrodniczego po jakąś choinę w donicy by stała koło schodów.

