reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

cześć dziś napiety dzień muszę ogranąc chatkę i o 15 jadę do słupska do endokrynologa z moimi wynikami tarczycy mam w końcu cały komplecik.

miłęgo dnia u mnie pogoda całkiem optymistyczna nie to co w lipcu ale lepsze to niż szaro buro i deszcz.
 
reklama
odszczekuję hau hau hau

pogoda superancka :) byliśmy na myjni umyli nam auto na błysk no i zrobiłam małosolne pierwszy raz zobaczymy co z nich będzie dostałam siatkę ogórków.zaliczyliśmy lody i odebrałam moją zareklamowaną torebkę- minus zobaczyłam nową cudnie niebieską jak ocean tylko nie wiem do czego by mi pasowałam.pranie prawie suche a w końcu dom wywietrzony teraz zbieram się do wyjazdu.oby dzień skończył się równie fajnie i wizyta była ok.szymek ma obiecany Mc Donalda jak będzie grzeczny.
 
witam.

Karola jak wizyta?

U nas spoko-loko,nareszcie maz w domu,caluuutki weekend.
Maluchy moje super spały,a juz miałam stresa,bo zjadłam wczoraj gotowana kukurydzę:rofl2:,ale jak widać nikomu brzuszek nie bolał.;-)Kuba uwielbia,całą kolbe oskubał na poczekaniu łakomczuszek.

Czeka mnie w weekend "wizytacja" T,bleeee...Ciekawe,czy w ogóle przyjdzie szanowna...
 
Hej kobietki!
Naszło mnie na porządki, wczoraj przejrzałam całą szafę u Madzi, bilans bardzo ujemny, czyli w szafie zostało niewiele:tak::-) Na początku tygodnia tak samo rozprawiłam się z komodą Wiki i naszą szafą. Teraz jest tyle miejsca, że jak wrócimy konieczne będą zakupy ubraniowe:-p, bo wiatr nam hula:rofl2:
Wczoraj byliśmy na ostatnich zakupach przed wyjazdowych: kremy do opalania, klapki, buty do wody, lekarstwa, tylko z ostatnim nie było kłopotów, za resztą trzeba było się nachodzić, bo mimo ze wszystko przecenione, to niestety bardzo przebrane:sorry2:
A dziś poszliśmy na imprezę VERVA Racing na ulicach Warszawy - Sport - Sport.onet.pl, ale się działo, a potem obiad w Sfinksie i do domu, Wiki po drodze zasnęła i śpi dalej:tak:
Rozalka super sobie radzisz, T się nie przejmuj:tak:
 
wizyta w sumie ok.pierwszy raz miałam tak długą wizytę trwała 30 minut babka zapisała o mnie 3 pełne kartki A4 zbadałą osłuchała opukała obejrzała wyniki no i mam początek zapalenia tarczycy- dziedziczne.dała najmniejszą dawkę hormonu.zapisała na kolejną wizytę 16 listopada i powiedziała że napewno będzie szybko ok bo to początkowe stadium.no i nie będę w końcu marzła zimą.
przy okazji Szymkowi nakupowałam 3 pary spodni dresowych i super bluzę z kotem Garfieldem no i buty na jesień więc do przedszkola prawie gotowy jeszcze kapcie.
 
Hej:-)

Karola ale Szymcio ma dobre serduszko:happy::happy: Ale to akurat wiadomo, że po Tobie;-) Dobrze, że wizyta była szczegółowa i szybko zdiagnozowano to zapalnie tarczycy, dzięki temu szybciej będziesz mogła temu przeciwdziałać:tak: Dużo zdrowia Ci życzę:tak: A z ciekawości zapytam jaki ma z tym związek marznięcie zimą?:sorry2:

Wiecie,myslałam,że te nastroje przed porodem nigdy sie nie skońcża,ostatni tydzień praktycznie ciągle ryczałam i bałam sie,że bede miała Babyblues,ale tak jak mówi Wolfia przy drugim dziecku nie ma na to czasu.
A nie mówiłam:-p:-D Później tzn. gdzieś tak po roku jest zmęczenie i znudzenie, przynajmniej w moim przypadku, bo ja ciągiem siedzę w domu, więc już czasem wychodzi mi to bokiem, ale cieszę się, że mogę ten czas spędzić z dzieciakami:tak: Bycie mamą na cały etat to ciężka praca;-)

Susu miło, że wpadasz choć na chwilkę:tak::-) Miłego wypoczynku przez te kilka dni wolnego:tak:

Miśka szybkiego pakowania i udanego urlopu, bo to już jutro:-) Wypoczywajcie dziewczyny;-)

Miłego dnia:-)
 
Hej,
wczoraj znów mieliśmy pracowity dzień, gotowanko na zapas dla A., sprzątanie, pranie, pakowanie, ale i na przyjemności trochę jeszcze czasu zostało - 2 godzinki na łódce po Zegrzu, a pogoda na takie wycieczki wymarzona:tak:
Spakowałam wszystkie trzy w jedną średnią walizkę, wyszło 20 kg, czyli całkiem dobrze. Jeszcze zastanawiam się czy czegoś nie wypakować, bo i tak pewnie za dużo ciuchów wzięłam:happy: Jutro rano na 10 lmuszę do do pracy, rada pedag.:-(, a o 14.15 wyjazd na lotnisko:tak::-), lot mamy o 17. Pa kochane trzymajcie kciuki;-)
 
cudownych wakacji.
WolfiA wszelkie zmiany tarczycy powodują że krążenie spada a za tym idzie wychłodzenie organizmu.

Dziewczyny stało się Szymek pojechał jednak na biwak do babci-najchętniej bym po niego wróciła bo w domu cisza aż głupio siedzę sama jak palec.
 
rosmerta z rana bez ciebie nudy:rofl2:
susu wpadaj częściej i odpoczywaj
karola jak Szymek po biwaku..nie musiałaś w nocy jechać ;-):rofl2:
Miska udanego urlopiku
rozalka i wolfia ....zgadzam się ,ze na Babybluesa nie ma czasu:rofl2:
 
reklama
gorzej z nami staruchami w domu było mega cicho posprzątałam pól chaty cały dół generalnie wszędzie dokładnie.jeszcze muszę umyć wszystkie kieliszki z komody- raczej moja zmywara. Szymek dostał tor atak ośmiornicy ale jakoś nie wiemy zbytnio jak ma w pełni działać woda nam nie tryska z macek. dwa razy miał smutną minę ale poszedł grzecznie spać jednak jak wstał to ja już byłam po niego cieszył się jak szalony całował i mówił że ogromnie tęsknił.uśpił babcię też o 21:30 więc babcia wyspana na całego.jutro mamy dzień integracyjny w przedszkolu zobaczymy jak to będzie.

ale dom bez dziecka to pustelnia bez życia naprawdę taki mały a wniósł w nasze życie tyle radości.stwierdziłam że jakbym miała być sama to musiałabym mieć chociaż psa.takie życie to nie ma sensu na pewno bym starała się o adopcję.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry