reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Witam weekendowo :-)

Rozalka zdrówka dla twoich bąbli!:tak:

Hubka czeka kolejny tydzień w domu, bo tyle krost miał, ze zanim się wszystkich strupków pozbędzie to trochę potrwa:nerd: a ja juz nie wyrabiam z nim, on zresztą tez już świruje w domu:baffled: niech pogoda będzie ładna to wybędziemy na jakiś krotki spacerek chociaż z Bartkiem, bo czekam na hubka z tym pierwszym spacerem

jutro goście, potencjalni chrzestni dla Bartka:-), mam nadzieje, że sie zgodzą. A chrzciny 15 maja zrobimy, połaczymy imprezkę z nasza 5-tą rocznica ślubu:tak:
 
Hej:-)
Tak ostatnio nie miałam czasu na pisanie, ani weny:sorry2: Trochę zaganiana jestem, ale nawet nie pomyślałam, że to już dwa tygodnie odkąd nic nie napisałam:-p Odkąd przestawili ten czas, to ciągle mam wrażenie, że brakuje mi tej godziny i że się nie wyrabiam, mimo że mąż mi dużo pomaga:tak: Chłopaki z dnia na dzień mają coraz więcej szalonych pomysłów i trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby nic się nie stało. Poza tym to doprowadziłam ogródek do porządku, umyłam chodniki, posprzątałam w garażu, teraz muszę się za dom wziąć:sorry2: Ja to już w sumie odliczam dni do Świąt, bo przyleci do mnie brat z dziewczyną i syn mojej chrzestnej, więc nie będziemy sami:-) Cieszę się, że mimo, że my nie mamy jak teraz latać zbytnio do PL, to oni przylatują do nas... nawet nie macie pojęcia jaką mi to sprawia radość:-) I chociaż przez chwilę zapominam o rzeczywistości;-)

Ja np. na ospę jeszcze nie chorowałam:sorry2: Za to moi bracia tak i pierwszy był Łukasz i jego wysypało wszędzie, coś na wygląd Hubcia, a za tydzień chorował Marek i on już miał może z 1/3 tego co Łukasz, a mnie ominęło:happy2:

Mysiu całe szczęście, że już po ospie u Filipka:-) Co do znieczulenia, to ja, tak jak i dziewczyny, byłabym za ogólnym:tak:

Rosmerta u Was już końcówka i pewnie w tym tygodniu u Hubcia nie będzie śladu po ospie:-) Będzie się mogli w końcu sobą cieszyć w pełni i bez przeszkód:tak: Mam nadzieję, że pierwszy spacer się już udał?:happy2: Data chrztu naprawdę fajnie będzie się komponować z Waszą rocznicą ślubu... w końcu to dwie ważne uroczystości:-)

Kasiad bardzo mi przykro z powodu Karusia:-( Pocieszający jest fakt, że już nie musi cierpieć...

Karola i jak tam prace porządkowe? Udały się?;-)

Rozalko dużo zdrówka dla Kubusia i Hani:tak: Niech Was już opuszczą te ciągłe choróbska:tak:

Pozdrawiam Was wszystkie i życzę dużo słońca:-) Bo i u nas coś ostatnio się ono zgubiło;-)
 
Witam poweekendowo:-)

oj Wolfia zaniedbałaś nas, ale nadrabiasz to ci wybaczymy;-)no i te wszystkie prace porządkowe wyrobiłas wkoło domu to juz w ogóle rozgrzeszona jesteś;-)

oj wczoraj goscie sie nazjeżdzali, chrzestni ucieszeni że ich wybralismy:-) i przyjechała moja bratowa ze Szkocja na kilka dni, nie dadzą rady na świeta wiec ona chociaz teraz przyjechała jak ma wolne w szkole tam u nich

miłego dnia!!

u nas dziś pada :baffled:
 
gdnite1.gif
Do jutra;-)
 
No Wolfia wróciła i jak kolorowo sie zrobiło.

Miłego dzionka życze.
Marudera musze wyprawić do przedszkola,ooo...i słyszę Hania nawija,to se popisałam,he,he.Pa.
 
Hej Dziewczyny

Witam wszystkie bardzo serdecznie. Juz chyba z miesiac nie pisalam - musze sie poprawic. Postaram sie. Tylko najpierw musze wszystko poczytac, ale to pewnie wieczorem. Na razie ''wylogowuje sie'' zyczac wszystkim udanego dnia.
 
witam po weekendowo
Szymek przez weekend złapał wirusowe zapalenie gardła i kaszle muszę mu gardziołko pędzlowac czego musiałam się nauczyć. całą grupa w przedszkolu jakoś wykoszona bo zostało 10 dzieci.najgorsze bo na kaszel nic mu zbytnio nie pomaga i lekarz już dwa dni chodzimy nie wie jak pomóc bo na noc się kaszlicho nasila.osłuchowo wszystko ok więć sami nie wiemy.ja spac nie mogę bo ciągle przy nim siedzę i słucham jak oddycha.pogoda niby cudna ale wiatr dość ostry.

więc ja tylko na chwilę i lecę do mojego dziecka.już boję się nocy.
 
reklama
no noc spokojna ale się cieszę bo w końcu się wyspałam aż do 8:30 rano pobiegałam na badanie krwi myślę że to już ostatnie w tej ciąży w piątek wizyta no i za 2 tyg. następna.patrząc za okno o nie wiem czy to wiosna jesień trudno stwierdzić nawet zastanawiam się czy kombinezonu małej nie kupić.no straszne to przedwiośnie brrrrrrrrrrrrrrrrrr spadam wymazać Szymkowi gardełko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry