reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Witam:-)

weekendzik pełen gości, więc wreszcie sie coś działo;-) niech sie juz zrobi ta wiosna piekna i Hubek niech wyzdrowieje to zaczniemy spacerowanie w końcu i wyjde z domu bo już zaczynam fiksować:rofl2:

miłego dnia!!!!
 
reklama
hej..jestem padnieta ..od paru dni dopiero kompa odpaliłam w domu :dry:..czasu brak i siły..dobrze ,ze ta godzina zmieniona bo choć organizm oszukuje ,ze (jasno ;-))mam czas na kompa.....

mój mały miał ospę w grudniu a ja Sarcie urodziłam w lutym;-)
 
A MY DZIŚ zrobiliśmy sobie wagary.kurcze to ostatnie chwile jak jesteśmy sami z Szymkiem więc nie żal mi że nie poszedł do przedszkola. teraz chwilkę bawi się sam a zaraz ruszamy do sklepu po coś na obiad.choć pogoda szara bura to całę szczęście nie jest zimno.może uda mi się umyć okna na dole- bo tego wymagają.
 
Hejo..

No i po ospie w sumie śladu nie ma...jejkuś...uffff
Dobrze, bo Filipa bym w domu teraz nie utrzymała, taka piękna pogoda i cieplutko dzisiaj, a on musi tatusowi towarzyszyć we wszelkich pracach, each...

Za to mam inny problem z którym sama sobie nie radze psychicznie...byliśmy u pani laryngolog i mamy skierowanie na wycięcie trzeciego migdała, który jest mega poprostu, powoduje już zmiany w uszach (przez co Filip na pewno słabiej słyszy - a to na pewno, bo ciągle telewizor na max, ja do niego gadam a on jakby nie słyszał) do tego problem z zatokami i kaszlem to też przez ten cudny migdałek i......musimy sie go pozbyć...i teraz tylko decyzja czy znieczulenie ogólne czy miejscowe, bo od tego tez zależny termin zabiegu...sama nei wiem, pani doktor radziła ogólne, a ja sama nie wiem...a najlepsze jest to że terminy dopiero na koniec maja i początek czerwca jak by nie patrzył:-( wszystko na raz....
 
Mysia, jak bym miała wybór, to bym robiła z ogólnym. Z Pauliną nie dali mi wyboru, w dziecięcym u nas robią takie zabiegi tylko z krótkotrwałym znieczuleniu ogólnym, żeby dzieci nie stesować i żeby się nie kręciły przy zabiegu.
Ja sama miałam w miejscowym - trzeciego migdała nie pamiętam, bo mialam 3 lata, ale 2 boczne to już pamiętam, jak strasznie się bałam.


Ja dziś idę z moim staruszkiem psem do weterynarza, jest w kiepskim stanie, bardzo kiepskim... boję się, że będę musiała podjąć trudną decyzję :-(
 
Ostatnia edycja:
Mysia zdecydowanie znieczulenie ogólne.jak w listopadzie byłam z Szymkiem na kontroli migdałka w Swess medzie to udało nam sie trafić na naprawdę fajnego faceta.i u nas całę szczęście migdał ok nie powiększony więc nie jest aktywny ( przy okazji dowiedziałam się że każdy ma trzeci migdał tylko jedni mają aktywny a drugi nie).no ale wracając do tematu:
oni robią taki zabieg u dzieci tylko w znieczuleniu ogólnym nie tylko ze względu na ból ale i to wygodne dla lekarza bo dziecko wiadomo się nie ruszy i co drugie równie mega ważne dziecko nie ma takiego stresu.Podają narkozę jak dziecko jest w specjalnym pokoju z rodzicem że zasypia jakby przy bajce.a budzi się też przy rodzicu.
 
ojej MYSIA wspolczuje...ale chyba tez wybralabym znieczulenie ogolne coby FILIPEK za bardzo sie cala sytuacja nie stresowal. a co do tv Lusia ostatnio tez chce zebym podglosnila telewizor i nie wiem czemu mam wrazenie ze gorzej slyszy...hmmm daje mi to do myslenia...

KASIAD powodzenia dla pieska, mam nadzieje ze nie bedziesz musiala podjac trudna decyzje...

siedze w pracy jeszcze pol godzinki a potem do domciu i mam 2 dni wolne, a ze jutro przedszkole zamkniete zrobie sobie tez takie wagary z Lusia jak Ty KAROLA, i tez sie ciesze, tylko mam nadzieje ze Lusiek nie bedzie marudzil bo ostatnio kazdy powod jest dobry do marudzenia niestety...a i moja cierpliwosc niestety jakos mniejsza.......
 
reklama
Ja dziś idę z moim staruszkiem psem do weterynarza, jest w kiepskim stanie, bardzo kiepskim... boję się, że będę musiała podjąć trudną decyzję :-(
współczuje.I jak?

ojej MYSIA wspolczuje...ale chyba tez wybralabym znieczulenie ogolne coby FILIPEK za bardzo sie cala sytuacja nie stresowal. a co do tv Lusia ostatnio tez chce zebym podglosnila telewizor i nie wiem czemu mam wrazenie ze gorzej slyszy...hmmm daje mi to do myslenia...

KASIAD powodzenia dla pieska, mam nadzieje ze nie bedziesz musiala podjac trudna decyzje...

siedze w pracy jeszcze pol godzinki a potem do domciu i mam 2 dni wolne, a ze jutro przedszkole zamkniete zrobie sobie tez takie wagary z Lusia jak Ty KAROLA, i tez sie ciesze, tylko mam nadzieje ze Lusiek nie bedzie marudzil bo ostatnio kazdy powod jest dobry do marudzenia niestety...a i moja cierpliwosc niestety jakos mniejsza.......

Kuba jakichs czas temu tez gorzej słyszał,okazało sie,że pwoikłania po zapaleniu o którym nie wiedzialam,zebral mu sie płyn w uchu przy bebenku.cały miesiac to leczylismy i długo gorzej słyszał.Warto sprawdzic u laryngologa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry