Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
mąż ma dzis i jutro wolne wiec jest łatwiej sie ogarnąć, tym bardziej po powrocie Hubka z przedszkola
tobie tez tego zyczę! na dodatek trafiłam na cudwoną połozna, ktora sama zaproponowała, zebysmy spróbowały bez nacięcia i bardzo mi pomogła
róznica ogromna, bo własciwie problemow zadnych ani przy korzystaniu z toalety ani przy siedzeniu:-)
, jest niepocieszony, bo nie może widzieć się z Bartkiem :-( ja przez to uziemiona z maluchem na górze, dobrze, ze jest babcia bo zajmuje sie Hubkiem a ja maluszkiem, mąż musiał juz wrócić do pracy dziś.
Chyba muszę częściej zaglądać;-)
Całe szczęście, że masz mamę do pomocy
Oby Hubcio jak najszybciej wyzdrowiał, a Bartuś nic nie złapał
Dużo zdrówka dla Was!
Ja nie wiem jak to jest być nacinaną, bo tu takich zabiegów nie wykonują, ale jak za drugim razem nie popękałam i nie musiałam być szyta, jak za pierwszym razem, to naprawdę jest dużo swobodniej i wygodniej potem
Oby nie dotkęły Cię żadne inne dolegliwości pociążowe, abyś mogła spokojnie cieszyć się ponownym macierzyństwem:-) Odpoczywajcie ile się da;-)
Kinga to bardzo dostojne i oryginalne imię jak na dzisiejsze czasy;-) Ja znam dwie Kingi i to bardzo mądre dziewczyny, obie ukończyły bardzo trudne kierunki studiów
U nas jak świeci słońce to super cieplutko, a jak zajdzie, to taka zimnica i wiatr
W tym roku coś długo musimy na ciepło czekać
Oby chociaż trochę lata było;-)
puki się dato ja tez znam dwie i miały zupełnie inna karieręKarola gratuluję wyboru imieniaKinga to bardzo dostojne i oryginalne imię jak na dzisiejsze czasy;-) Ja znam dwie Kingi i to bardzo mądre dziewczyny, obie ukończyły bardzo trudne kierunki studiów
![]()
;-)
najgorsze, że on przerażony, nie chce zeby go smarowac tym pudrodermem, ie chce by ktos oglądał te krosty i zeby on sam je widział... no dzisiaj dał sobie chociaż tulów posmarować, moze popołudniu jak tata wroci to jemu da nogi posmarować...dobrze, ze dzisiaj przynajmniej juz temperatury nie ma. a ja kursuje miedzy jednym synkiem a drugim, jak Bartus zasnie najedzony, przebieram sie i lecę do Hubka, bo on chce bym była przy nim non-stop, no ale sie nie da, dobrze, ze rozumie ze musze do Bartka iśc nakarmić i przewinąć.witam
Hubek zachorował na ospę :-( i to właśnie teraz, jest niepocieszony, bo nie może widzieć się z Bartkiem :-( ja przez to uziemiona z maluchem na górze, dobrze, ze jest babcia bo zajmuje sie Hubkiem a ja maluszkiem, mąż musiał juz wrócić do pracy dziś.
Karola jak dla mnie był szybszy poród, bo tylko 7 godzin od pierwszych skurczów, Hubka urodziłam po 14 godzinach;-) tak więc wg mnie ze spokojem zdązysz;-)
pozdrówki dla wszystkich!!!
No i Ty Wolfia o połowę krótszy...Hej:-)
Co do drugiego szybszego porodu, to u mnie też szybko poszło, tzn. nie 12h jak za pierwszym razem, tylko w niecałe 6h wszystko się zamknęło;-) Myślę Karola, że spokojnie zdążysz dojechać 35km, skoro ja zdążyłam dojechać 70km i to jeszcze w mega ślizgawicę na autostradzie i zamknięty jeden pas... chyba nigdy tego nie zapomnę;-) Tak jak i sterty mokrych ręczników pode mną i mokrego siedzenia![]()