reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Ja już chyba nigdy nie zaryzykuję- za dużo stresu! Ale z tego zakupu zadowolona jestem! Porównywałam z oryginałem i nie widzę różnicy!!:-)
 
reklama
Moje dziecko zdrzemnęło się może pół godzinki, a tu pod oknem uruchomili jakąś koparkę:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Hałas jak cholera, nawet przy zamkniętym oknie, a już nie wiem co lepsze - hałas czy duchota:confused: Alternatywą jest przejście do pokoju z oknem od południa i przy ruchliwej ulicy:no:
 
Ol, mam zawsze ten sam dylemat. I nie ma dobrego rozwiązania :no: Oliwka budzi się szybko i w hałasie i w duchocie. U nas nałogowo koszą trawę całą wiosnę i lato, kosiarki warkoczą nieraz całe przedpołudnie, spółdzielnia nie ma chyba na co kasy wydawać :baffled:
 
Ach dzisiaj to jest u nas koszmar...duszno, slonce prazy jak oszalałe:wściekła/y:a mala taka nieznosna..w sumie to sie jej nie dziwie:baffled:siedzimy w domku bo nie chce jej jeszcze bardziej meczyc...a co do tych kosiarek , koparek czy ruchliwej ulicy to na szczescie nas to ominelo...tylko wspolczuc takich odglosow:szok:
 
;-) Moja tam śpi nawet jak w domu remont i wiertarką robią czy odkurzaczem i jak muzyka gra itd. ;-) chyba się przyzwyczaiła że w dzień jest hałas bo nigdy na palcach nie chodziliśmy:cool2:
 
My też na palcach nie chodzimy i do wszystkich domowych hałasów Oliwka jest przyzwyczajona i bez problemu przy nich śpi. Może lecieć MTV dość głośno albo mogę odkurzać w pokoju i nic. Ale jak pojawi się jakiś obcy hałas to skubana zaraz się budzi :-D
 
reklama
Marta od wczoraj ssie kciuka. Julka nie ssała... coż z tym trzeba robić? czy samo przejdzie?
normal_Obrazra_164.jpg


Moje szkraby na szczęście nawzajem się nie budzą, choć czasem trudno im razem zasnąć (tymczasowo jesteśmy w 1 pokoju). Julka była początkowo przerażona odgłosami typu wiertarka u sąsiadów (wcześniej mieszkaliśmy w domku, więc nikt za ścianą hałasu nie robił).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry