reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Ja tą stronę znam już z rok..ale nie jest dla mnie żadną rewelacją, bo ja mam kontakt z ludzmi ze szkoły (szczególnie z tymi co chce :-D) na żywo, przez gg...widujemy się często, ale nie wszyscy na raz...nie miałam zgranej klasy ani w podstawówce, ani w liceum wiec takie spotkanie może będzie realne za jakieś kolejne 10 lat :-D:-D:-D...a moja zgrana paczka zawsze znajdzie czas na mini spotkanie...:tak::tak::tak:
Pewnie dla ciebie to nic specjalnego, skoro wszystkich znajomych masz blisko, ale dla ludzi, którzy mieszkają na końcu świata i nie mają do kogo przysłowiowej gęby otworzyć, to jednak jest coś:tak:Mam dwie koleżanki, które wyjechały do Szwecji i Stanów, sama też mieszkam z dala od wszystkich znajomych - dla nas ta strona to taka namiastka posiadania znajomych, chociaż z dala:rofl2:. Poza tym pewnie inne znaczenie ma ta strona dla tych co już jakis czas edukację mają za sobą. Ty Mysiu przecież dopiero co się obroniłaś, więc nie masz jeszcze zbytnio za kim tęsknić. Zobaczymy co powiesz za kilka lat lub gdy tak jak irtasia czy susumali wyjedziesz w tzw. świat
 
reklama
Dla mnie ta strona to rzeczywiscie jedyny kontakt ze znajomymi. Przynajmnie jest do kogo "gebe" otworzyc i powspominac, hi hi. I w moim przypadku odzylo jeszcze tyle wspomnien eh. Az tesknie do starych dobrych czasow.
 
Pewnie dla ciebie to nic specjalnego, skoro wszystkich znajomych masz blisko, ale dla ludzi, którzy mieszkają na końcu świata i nie mają do kogo przysłowiowej gęby otworzyć, to jednak jest coś:tak:Mam dwie koleżanki, które wyjechały do Szwecji i Stanów, sama też mieszkam z dala od wszystkich znajomych - dla nas ta strona to taka namiastka posiadania znajomych, chociaż z dala:rofl2:. Poza tym pewnie inne znaczenie ma ta strona dla tych co już jakis czas edukację mają za sobą. Ty Mysiu przecież dopiero co się obroniłaś, więc nie masz jeszcze zbytnio za kim tęsknić. Zobaczymy co powiesz za kilka lat lub gdy tak jak irtasia czy susumali wyjedziesz w tzw. świat

Miska 5 wlasnie tak jest jak napisalas a u mnie minelo juz 9 lat od kad ich niewidzialam :tak::tak::tak:
 
irtasia, gratulacje!.
Ja też wyjechałam z mojego miasta 12 lat temu. Rodzice też. Zostali tylko teściowie.(I dobrze im tak). Wiec nie mam do kogo wracać. Zostaje tylko telefon i komputer. Ale ja zdecydowanie bardziej tęsknie do nich niż oni do mnie. Trudno jest to zrozumieć osobie, która mieszka w miejscu gdzie się wychowała. Zawsze jak nie jedni, to drudzy znajomi. A tutaj przeprowadziłam się już po studiach i pomimo znajomych, nie mam nikogo takiego "od serca". Teraz tylko ciocie z BB.:tak:
 
reklama
Grtaulacje Irtasia :-)

Ewamat, Karolina ja też wyjechałam ze swojego rodzinnego miasta wiele lat temu - najpierw na studia, później do miasta mojego męża i w sumie z niektórymi znajomymi nie widziałam się 10-15 lat:-(
Co prawda mam tutaj przyjaciół, ale to są znajomi, których poznałam już w swoim dorosłym życiu, a ci z którymi chodziłam do szkoły, na wagary, z którymi się psociło i z którymi wiążą się najpiękniejsze wspomnienie zostali w moim rodzinnym mieście, albo wyjechali.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry