Właśnie zadzwoniłam do szpitala w sprawie szkoły rodzenia. Jedyne informacje znalazłam na stronie "rodzić po ludzku" - tel, terminy zajęć, że bezpłatna... A tu się okazuje, że to wszystko nieaktualne

. Telefon - dodzwoniłam się do byłej prowadzącej, na szczęście podała mi namiary na aktualną. Termin pal licho, i tak mi wszystko jedno, ale koszt - 250 zł

. A pisali, że bezpłatna! Powinni czasem uaktualnić te dane. Jedyne, co mnie trochę "pocieszyło", to myśl, że pod ten nieaktualny telefon musi dzwonić sporo dziewczyn i biedna kobieta każdej z osobna tłumaczy, że to nie tu

.
Ale teraz się zastanawiam, czy iść, bo nie liczyłam się z takim wydatkiem

. Z jednej strony na pewno by się to przydało - poznać położne, wejść na oddział, trochę się dowiedzieć... Z drugiej - sporo teorii wiem, trochę czytam, w razie czego mam kogo popytać, bo w moim otoczeniu jest kilka młodych mam, więc nie wiem, na ile jest sens wydawać tę kaskę. Niby nie majątek, ale dla nas to już kwota odczuwalna:-(