reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

mnie również serce boli......
nie znałam Mai, ani jej Rodziców osobiście.....
ale codziennie czytałam o Mai, modliłam się, wierzyłam że będzie dobrze.....
to takie niesprawiedliwe........
dlaczego........

ale Maja jest teraz szczęśliwa w niebie......
razem ze swoją siostrą......

Majeczko, Oliwio dla Was.....
[*]
[*] [*]


To tak jak ja - codziennie modlilam sie o zdrowko Mai, Zosi, Malwinki i jeszcze kilku dzieci. Wczoraj przeplakany i bardzo smutny dzien. Teraz modle sie zeby Zosia i Malwinka wyzdrowialy. Zosia juz dawno po operacji ale przed Malwinka jeszcze wiele cierpienia (nie maja pieniedzy na operacje). No i Malwinka ma ciezsza wade serca niz miala Maja.

Jak patrze na Milenke to tez ryczec mi sie chce.


Agusia, Irtasia - to dla Waszych Aniolkow.
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
 
reklama
Ja też płaczę ciągle. Jak nałogowiec wchodzę ciagle na wątek Mai. Związałam sie z nią chyba jeszcze bardziej z racji imienia. Moje maleństwo dostało dzisiaj w nocy grypę jelitową. Mam nadzieję, że jakoś sie uchroni od szpitala. Ale wiem, ze z takim problemem muszę sobie dac radę. Jak sobie przypomnę ile znosili rodzice tamtej Majeczki. Koszmar. A jak przeczytałam wczoraj co napisała Mońcik, to nie mogę wyjśc z szoku i podziwu dla tej kobiety. Skąd u niej tyle siły.
 
Ja też dopiero dziś zapoznałam się z tymi okropnymi wieściami... Cały dzień łzy same z oczu ciekną, oglądaliśmy z mężem zdjęcia Majeczki i oboje ryczeliśmy.... Boże jakie mamy szczęście, że mamy zdrowe dziecko!!!! Tak bardzo mi szkoda rodziców tej malutkiej.... Tak bardzo....
 
Agnieszki Kochane z okazji Waszego świeta dużo zdrowia, uśmiechu i pociechy z dzieciątek życzy Julcia z Danuśką
zkrozeczerwone.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry