reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
ja pamietam jak poszlam na usg w 35 tyg z patrykiem a lekarz do mnie ze ciaza wyglada na donoszona i waga 3300 i powiedziala jeszcze na odchodne zycze powodzenia w czasie porodu to wtedy na dobre sie wystraszylam no ale co urodzilam wiec nie ma co sie bac cieszmy sie ze nabieraja cialka nasze bable;-) :tak:
 
Ja tez zycze milej niedzieli. U mnie zapowiada sie dobrze. Pan S. wlasnie robi mi sniadanie (wlasciwie to mnie mnie tylko malej pewnie;), potem ruszamy do tesciow na obiad, a potem na dzialeczke pospacerowac i pooddychac swiezym powietrzem.
 
Hej, hej kobietki ! Ja się wybieram do teściowej na drugie śniadanie i obiad ;-) Mąż w pracy, więc gdzieś się trzeba dokarmić nie ? :wink: Madzia, powodzenia ! I miłej niedzieli dla Was wszystkich :-D
 
reklama
Witajcie w ten śliczny poniedziałkowy słoneczny poranek :-D U Was też taka cudna pogoda? Zaraz chyba jakiś spacerek uskutecznię :-)

Nie było mnie 2 dni, ależ miałam masakryczny weekend...
zaczęło się od tego, że o 1 w nocy z piątku na sobotę okropnie zaczął mnie ząb napierdzielać, wzięłam Apap i nic.. o 5 nad ranem już tak bolał, ze zaczęłam ryczeć i wysłałam swojego pana na stację benzynową po następne Apapy. Łyknęłam dwie tabletki, trochę mniejszy ból ale o spaniu nie było mowy :eek: Jakoś dociągnęłam do rana i pojechaliśmy do dentysty - zapalenie miazgi... a tego ząbka to ja dopiero miałam leczyć, nie zapowiadało się że mi taki numer wywinie :baffled: Więc rozwiercanie i zatruwanie... po totalnie nieprzespanej nocy trzeba było jechać 100km bo akurat szwagier robił imprezkę i byliśmy zaproszeni.
Z ledwością udało mi się 3 godziny wysiedzieć, przysypiałam, rozwiercony ząb dalej bolał, a do tego krzesła były z desek i kość ogonowa boli mnie do teraz... masakra. Z soboty na niedzielę też prawie nie spałam, bo nie potrafię spać w obcym łóżku, zwłaszcza teraz... więc jak wczoraj wróciliśmy i walnęłam się do wyrka o 21, tak dopiero niedawno wstałam :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry