reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
poniedziałkowe dzień dobry :-)

ja dzis do gina maszeruję, nie chce mi się oj nie chce straszliwie... wczoraj byliśmy w Bieszczadach, w nocy bolałą mnie głowa i najchętniej opatuliłabym się w kołderkę i przespała ten dzień... ale cóż mus to mus ;-)

Ol fajnie :-) my mamy wesele za tydzień ale nie idziemy, jakoś nie mamy ochoty.... zgredy z nas hehe
 
eh Wiśnia to widzę że my myslimy podobnie. u nas też za tydz weselicho ale przede wszystkim to mnie nie chce się iść.
nie mam sie w co ubrać, tanczyc nie będę ,pić też nie a wpychać w siebie dodaTKOWE kilogramy to średnia przyjemność...;-)
 
Nie wiem, czy was pocieszę, ale mi też się nie chciało iść, tylko nie było wyjścia, bo to bardzo bliska rodzina. Dopiero na miejscu zmieniło mi się nastawienie :-)
 
Witam Was Lutoweczki!! Mam pytanie, Sylwester wypada mi na przelom 24 i 25 tygdonia i mialabym do was pytanie jak sie czujecie? Myslicie, ze to dobry pomysl, zeby wyjezdzac w tym czasie? problem w tym, ze musze sie zdecydowa teraz, a boje sie ze na przelomie 6 i 7 miesiaca bedzie mi ciezko juz na tyle, zeby wyjezdzac i bawiac sie na balu... A widze, ze wlasnie jestescie w temacie imprez okolocznosciowych. Dzieki z gory za wszelkie rady! Pozdrawiam Kwietnioweczka
 
wiesz trudno powiedziec jak akurat ty bedziesz sie czuc bo ja np jak ostatnio bylam na weselichu dziadkow 2 tyg temu dobrze sie bawilam i wytanczylam tylko ze przez 4 godzinki pozniej juz zmeczenie mnie wzielo i pojechalismy do domku wiec ja nie dalabym rady cala noc przebalowac :)
 
Całą noc to na pewno nie, ale przecież nikt Ci nie będzie kazał do rana się bawić...Moim zdaniem weź wygodny ciuch( to bardzo ważne, mi na weselu niedawnycm gorset na szwach pouszczał- nic przyjemnego:-D), wygodne buty i rozerwij się. Nawet jak nie będziesz specjalnie balować, to i tak miło spędzisz czas, a ciąża to nie choroba, więc nie widzę powodu by sobiew odmawiać. Oczywiście z picia musisz zrezygnować, ale mi to na weselu nie przeszkadzał, nawet z mężem na parkiecie poszaleliśmy, potem kręgosłup nawalał, ale nie musisz tak jak ja skakać:-) Ja bym już po tamtym bólu sobie takie harce odpuściła. Więc jedź i baw się wspaniale!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry