reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
U mnie, mimo ze nie pada ani snieg ani deszcz i jest nawet slonecznie, tez zimno...brrrr...:crazy: Ale na moje szczescie mam ocieplenie gazowe przeze mnie sterowane, czyli jak mi za zimno wlaczam nawet w lecie a jak za cieplo (tak jak w tym momencie-mezus nagrzal jak w cieplowni) to wylaczam i jest ok. :happy:
 
A w ogóle, to coś dziś ze mną nie tak;-) . Do pracy dziś nie idę, więc zrobiłam zakupy, potem ręczne pranie, sprzątnęłam kuchnię, bo już nieco zarosła:zawstydzona/y: , uporządkowałam najbardziej zagracony pokój, bigos dochodzi do stanu doskonałości, a ja w sumie to coś bym jeszcze pożytecznego zrobiła, tylko usiadłam z herbatką, bo pić mi się zachciało. To nienormalne, ja nie przepadam zwłaszcza za praniem:baffled:. A w ogóle to od paru dni miałam jakiś lekki dołek, więc tym bardziej nie rozumiem mojej dzisiejszej werwy:cool2: . Chyba, że to poranna dawka glukozy tak na mnie podziałała:-D . Poczytam inne wątki i idę działać dalej:happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry