reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Witam,ale sie wyspałam,cudownie!:-D:tak:
Znowu śnieg buuuuu.....Ja chce wiosne,ratunku!:baffled::eek:
Ledwo,co sie przywitałam,a teraz już spadam sprzątać.Kuba zasnoł,można sprzątać łazienkę(jak nie spi,to sie nie da,bo wszystko chce i rozrabia),no i umyć podłogi:no:.Dobrze ,że mi sie chce chociaż.Mąż w przychodni,codziennie po 2 godziny czeka na chirurga,jakby nie mozna było umówić sie na właściwą godzinę,masakra.I tak do soboty czyszczenie rany.:no:Biedak sie nacierpi:baffled:Papatki kobitki.Pewnie do popołudnia.:tak::tak:
 
Dzień dobry! Ja też dziś się nie wyspałam :-(
Oli w nocy budziła się częściej, pojękiwała,a rano wstała kompletnie bez humoru :baffled:
Pewnie pobolewa ją dziąsło, wczoraj przebił się ząbek a teraz jeszcze przebija resztę dziąsła i stąd pewnie marudzenie.

A ja wczoraj wieczorem miałam przygodę. Idąc do łazienki nadepnęłam niechcąco kotu na ogon, musiało go bardzo zaboleć, bo wydarł się strasznie i oczywiście jak to zwierze w obronie ugryzł to, co mu sprawiło ból czyli moją piętę. Centralnie w piętę wbił mi kieł (prawie pół cm średnicy i ponad centymetr długi), troszkę mnie zabolało, ale niewiele, bardziej się przestraszyłam wrzasku kota. No ale zaczęłam pakować rzeczy do pralki po praniu i poczułam, że coś dziwnie mokro zrobiło mi się w laczku. Zciągnęłam go a on cały we krwi, krew mi tak leciała :szok: na podłogę spadały wielkie krople. Stanęłam jak wryta z nogą w powietrzu a podłoga robiła się coraz bardziej czerwona. Normalnie szok, że z takiej dziurki tak można podłogę zakrwawić, wyglądało to dość makabrycznie. Tomek przyleciał z pokoju, podał mi ligninę i zaczął podłogę wycierać. Dzieciaki z pokojów się zleciały, normalnie widowisko :-D Przytamowałam krew ligniną i po czasie przestało lecieć, ale noga mnie boli do teraz.
 
Hej dziewczyny! Dzisiaj jestem o nietypowej porze, bo mnie grypa zmogła i nie poszłam do pracy. niestety nie mam też siły ani ochoty na porządki. A zakupy właśnie zamawiam przez internet. Całe szczęście, ze mam takie udogodnienia.:-)
 
Dzień dobry! Ja też dziś się nie wyspałam :-(
Oli w nocy budziła się częściej, pojękiwała,a rano wstała kompletnie bez humoru :baffled:
Pewnie pobolewa ją dziąsło, wczoraj przebił się ząbek a teraz jeszcze przebija resztę dziąsła i stąd pewnie marudzenie.

A ja wczoraj wieczorem miałam przygodę. Idąc do łazienki nadepnęłam niechcąco kotu na ogon, musiało go bardzo zaboleć, bo wydarł się strasznie i oczywiście jak to zwierze w obronie ugryzł to, co mu sprawiło ból czyli moją piętę. Centralnie w piętę wbił mi kieł (prawie pół cm średnicy i ponad centymetr długi), troszkę mnie zabolało, ale niewiele, bardziej się przestraszyłam wrzasku kota. No ale zaczęłam pakować rzeczy do pralki po praniu i poczułam, że coś dziwnie mokro zrobiło mi się w laczku. Zciągnęłam go a on cały we krwi, krew mi tak leciała :szok: na podłogę spadały wielkie krople. Stanęłam jak wryta z nogą w powietrzu a podłoga robiła się coraz bardziej czerwona. Normalnie szok, że z takiej dziurki tak można podłogę zakrwawić, wyglądało to dość makabrycznie. Tomek przyleciał z pokoju, podał mi ligninę i zaczął podłogę wycierać. Dzieciaki z pokojów się zleciały, normalnie widowisko :-D Przytamowałam krew ligniną i po czasie przestało lecieć, ale noga mnie boli do teraz.
Musiał trafić na jakieś naczynko. Po takim ugryzieniu się dość trudno goi, ale najważniejsze, zeby dokładnie zdezynfekować.
 
reklama
Nawet nie ma mowy, żebym nadrobiła to, co napisałyście od mojej ostatniej bytności tutaj. A nie zaglądałam raptem ze 3-4 dni. Jarek pisze pracę na studia albo przynosi sobie robotę do domu i okupuje komputer całymi wieczorami, a wcześniej Michaś nie daje mi spokojnie poforumować. No to wszystkiego najlepszego i wesołych świąt, bo raczej do poniedziałku czy wtorku już się do komputera nie dostanę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry