reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Wisienko strasznie mi przykro to czytać... mam nadzieję że jak najszybciej się pozbieracie i finansowo, i psychicznie po tej tragedii i niedługo znowu będziesz usmiechnięta tu z nami, a o tym zdarzeniu szybko zapomnisz.......
 
reklama
Wisnia-bardzo mi przykro.:-(
Dobrze ,ze wam sie nic nie stało.
Mam nadzieje ,ze szybko uda Wam sie odzyskac straty.




Jak kiedys zamiesciłas zdjęcia pokoiku Izki to bardzo mi sie spodobał-fajne łóżeczko, półeczki ,szafy, drzwi....teraz sie domyslam, kto to wszystko wykonał....:sorry:
 
Wiśnia, strasznie mi przykro. Nie potrafię wyobrazić sobie jak chorzy muszą być ludzie, którzy robią takie rzeczy innym. Ważne, że macie klientów i zamówienia. Uda Wam się.
 
Święta, święta i po świętach.
My wczoraj u Tomka rodziców, dziś u moich, a więc całe święta w gościnie.

Spod bloku na przeciwko naszego właśnie niedawno karawan zabrał 16 latkę. Ludzie mówią, że ojciec ją wypchnął z okna, z 5 piętra, ale jak to było naprawdę, to się dopiero pewnie jutro okaże. Eh, smutno mi jakoś przez to :-(
 
Święta, święta i po świętach.
My wczoraj u Tomka rodziców, dziś u moich, a więc całe święta w gościnie.

Spod bloku na przeciwko naszego właśnie niedawno karawan zabrał 16 latkę. Ludzie mówią, że ojciec ją wypchnął z okna, z 5 piętra, ale jak to było naprawdę, to się dopiero pewnie jutro okaże. Eh, smutno mi jakoś przez to :-(
Ojej jaka mloda:szok::-(
 
Ach i koniec wolnego....nawet zbytnio sie nie najadlam w tym roku...cos mnie brzuch kilka dni boli....chyba stres sie zaczyna obiawiac:-(:wściekła/y: nadal czekam na papierek z firmy....te babki tam sa nienormalne:angry::wściekła/y:

Kasiad straszne rzeczy piszesz.....wlasne dziecko wyrzucic przez okno szok normalnie szok....:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry