reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

nakrętka kolczyka :baffled: nie dałam rady jej wyciągnąć teraz wziełam tego nowego wyciągnęłam i wsadziłam tamten co miała na początku bo przecież nie będzie chodzić z dwoma różnymi :baffled:
Z nakrętką można sobie poradzić w ten sposób, że w te dziurki wkłada się nożyczki do paznokci i odciąga na zewnątrz trochę, aż się rozluźni. Tylko nie wiem, na ile można takie eksperymenty robić przy ruchliwym dziecku :confused:
 
reklama
Z nakrętką można sobie poradzić, że w te dziurki wkłada się nożyczki do paznokci i odciąga na zewnątrz trochę, aż się rozluźni. Tylko nie wiem, na ile można takie eksperymenty robić przy ruchliwym dziecku :confused:

nie można:no: ucieka głową że się boję że jej krew poleci zobaczymy za jakiś czas będę okręcać tą nakrętkę żeby się troszkę rozruszała;-)
 
To faktycznie Gosia najlepiej dać sobie spokój ze zmianą kolczyków narazie :tak:

A tak w ogóle, to zawsze byłam przeciwniczką przekłuwania uszu tak małym dzieciom, a ostatnio coraz bardziej mi się podobają kolczyki u takich malutkich dziewczynek :zawstydzona/y:
 
a mi sie własnie podobaja kolczyki u takich małych dam tylko odwagi jakos mi brak:no2::hmm:

Madzia nie ma co się bać;-) Emilka przez półtorej tygodnia nie zauważyła że je ma ;-) raz przypadkiem na nie trafiła dotkneła i nie zwracała dalej uwagi ;-)


mi powiedziały że przez 2 tygodnie nie ruszać myć tylko wkoło wodą i po 2 tygodniach można zmienić na złote kolczyki lub docisnąć je na dalszy poziom :tak:bo miały zostawiony luz by ładnie się goiło :tak:

wiem że teraz jestem mądra bo Emilka już je ma ale też się strasznie bałam :zawstydzona/y: ale w końcu zadzwoniłam umówiłam się i pojechałam ;-)
 
ja boje sie samego momentu przekłucia że będzie płakać uciekać:baffled:

Emilce najpierw narysowała pisakiem kropki :tak: ja miałam ją na kolanach a pani z boku stała i nacelowała na kropeczkę :tak: tak że Emilka nawet nie wiedziała i w tym czasie przeglądała się w lusterku ;-)i jak nacelowała to pstrykneła pistoletem i było gotowe :tak: potem przy drugim chwile odczekałyśmy i jak nie zwracała Emilka uwagi bo bawiła się chusteczką to pani nacelowała drugie i pstrykneła pistoletem i był drugi kolczyk :tak: właściwie gdyby nie była senna to by nie płakała :no: uroniła może 4 łezki i ją zaniosłam do auta i odrazu zasneła i właściwie ten ból przespała :tak:

jeszcze mi dziewczyny tam mówiły że najlepiej przekuć właśnie na wieczór bo dziecko sobie prześpi ten moment jak uszko pulsuje po przebiciu :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry