U nas tak jak obstawiałam - pierwsza pobudka o północy, a druga po 4. Po przeczytaniu artykułu od Katii stwierdzam, że możliwe, że skok rozwojowy jest i u nas, bo w książce co mam od położnej jest napisane, że jeśli dziecko jest przenoszone, lub odwrotnie, to skok można skorygować o daną liczbę tygodni, a moja Zuza przecież jest dwa tygodnie po terminie. Wiele objawów się zgadza, szczególnie potrzeba bliskosci, problemy ze spaniem - teraz przy mnie w łóżku śpi, a jak dam do łóżeczka to zaraz się zbudzi, albo będzie ciągle mróczeć i kwękać. W nocy zasnęła dopiero u taty na klacie, a teraz u mnie. No i wczoraj zaobserwowałam łzy. Problem z prężeniem się zmniejszył po mixie Espumisan ( doktorka zleciła 3x5 kropel ), Biogaia i rumianek. Rumianek jej nawet smakuje, więc nie mam problemu z "aplikowaniem".
Myg co do jedzenia to ja wiele więcej nie nawydziwiam. Gotuje sobie zupki na rosole z marchewką, pietruszką, wdrobionym udkiem i ryżem lub grysikiem. Wersja z ryżem nawet smakuje mężowi ;-) Z drugich dań to polędwica ( lub filet ) z indyka - smakuje duuuużo lepiej niż kurczak, do tego kasza kuskus i surówka z marchewki i jabłka albo buraczki. Ryż lub makaron zapiekany z jabłkami, makaron z serem. Spróbowałam też naleśniki z duszonymi jabłkami i serem, i naleśniki się przyjęły, choć smażone ( bez tłuszczu ), ale położna powiedziała, że można spróbować niewielką ilość i zobaczyć reakcje. Jabłka duszone lub pieczone jem co drugi dzień. Do tego można jeszcze kompot z jabłek ;-) Jutro planuję pierogi ruskie. Tydzień temu nie zaszkodziły, ale do nich jogurt naturalny. Kromki jadam z białym i żółtym serem. Z wędlin to "gotowany kurczak". Poza tym jaja na półtwardo, parówki, dżem malinowy, próbuje też powiodło śliwkowe (nie wszystko na raz oczywiście ;-)), grysik z sokiem malinowym jako przekąska.
Grzechotka dzidzia może wołać jeść nawet 10 - 12 razy dziennie. To się normuje dopiero po jakimś czasie. W jakimś żywieniowym poradniku widziałam 7 x 100ml. Pewnie jeśli dziecko je po mniej, to i jada częściej. Moja Zuza w nocy przy każdej pobudce je po 100 - 110ml. W dzień je chyba po mniej, bo tak widzę po cycu, ale za to częściej.
Może namagazynuj pokarm w piersi na full i ściągnij, żeby zobaczyć ile masz żeby się nie stresować.
Sandra no nareszcie ;-) Super, że już jesteś z Mateuszkiem po tej stronie mocy ;-)