Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
I jeszcze boję się że dopadnie mnie deprecha poporodowa, bo ja mam chyba lekkie skłonności do tego... zanim dowiedzieliśmy się o dzidziusiu to miałam tak podłe nastroje że mój J. stwierdził, ze chyba mam depresję
ano właśnie to gojenie to nic przyjemnego nie jest niestety... będę gadać z położnymi o tym cięciu, czy to konieczne będzie tym razem... dużo zależy od wielkości dzieciaczka Izka ważyła 3770 i miała sporą główkę to cięli, zresztą u nas u pierworódek zawsze tną, ale teraz mooooże mi się upiecze jakby Kropek nie za duży był...Wiśnia: ja też właśnie obawiam się tego nacinania :-( Nie tyle samego bólu jak to się potem goi ile tego, że to może sprawić że nie będę potrafiła cieszyć się maleństwem w tych pierwszych dniachI jeszcze boję się że dopadnie mnie deprecha poporodowa, bo ja mam chyba lekkie skłonności do tego... zanim dowiedzieliśmy się o dzidziusiu to miałam tak podłe nastroje że mój J. stwierdził, ze chyba mam depresję
![]()
Susumali: Ja biorę od początku ciąży zestawi witamin dla ciężarówek "Elevit" (ma i żelazo i kwas foliowy i całą gamę innych witamin), magnez "MagneB6", wcześniej brałam jeszcze "Duphaston" na podtrzymanie ciąży. Od paru tygodni dodatkowo biorę żelazo z kwasem foliowym w "Tardyferon Fol" bo wyniki badań zaczęły mi lecieć w dół. Mój lekarz twierdzi, że witaminy powinnam brać nie tylko do końca ciąży, ale w ogóle do końca karmienia.
Bo faktycznie ponoć wszystkie pierworódki są nacinane. No trudno, jakoś to przeżyję


.Zalecania :LEZEC LEZEC LEZEC I NIE DZWIGAC . Tyle ze ja cały czas tylko to robie od samego poczatku i ciagle boli.:sick: