nie... nawet nie pytam, bo jak raz zapytałam, to ona zdziwiona pyta, czy coś z dzieckiem nie tak, ja mówię, że nie, że rusza sie i w ogóle, a ona na to, że skoro tak, to nie ma powodu do robienia usg. Miałam jeszcze w 36 tygodniu jak mnie do szpitala przyjeli, ale tylko w celu potwierdzenia, że główka jest w dole, bo manualnie nie mogła mnie zbadać przez ból pęcherza i to wszystko. Na ostatnim usg było, że dziecko jest małe, nie wiem, czy dobrze teraz przybiera na wadze, no kompletnie nic... brzuch mi się wydaje, że mam mały jak na ten etap ciąży, ale kto ich tam wie... może tak ma być.