reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

Dzięki aga, no proszę, jakie to proste ;-) dotychczas jakoś mało kiedy zaglądałam w te części sklepów :zawstydzona/y: ale to się niebawem zmieni, bo zaczynam się rozkręcać w ciastowym temacie i "3bit" mam już opanowane :-) wczoraj tort według własnej inwencji twórczej wykonałam :-) wieczorem degustacja, oby wszyscy wyszli z niej bez szwanku:eek:
Może, jak u nas na wsi takie babeczki znajdę, to na jutrzejszą wizytę mego ojca chrzestnego z nimi wyskoczę ;-)
 
reklama
He he, ten zew do "grzędy" to mi się obudził dopiero niedawno. Od kilku miesięcy tylko mąż gotuje obiadki, pychotki, więc nie będę mu wchodziła w kompetencje:laugh2::laugh2:
Któregoś dnia dostałam jabłka, w gigantycznej ilości, żeby się nie zmarnowały i przedewszystkim żeby się meszki nie zalęgły wykonałam podejście do szarlotki i holercia wyszła mi :-) nawet tu się chwaliłam tym osiągnięciem. Potem zrobiłam następną i następną też, kurcze wyszło na to że już umiem :laugh2::laugh2: No to co, idź my za ciosem i ćwiczmy następne pyszności.
Do tej pory żerowałam na innych, albo na gotowych ciastach ze sklepu, a teraz już miałam nawet jedno zamówienie na imieniny takie dobre ciasto umiem zrobić :-):-):-)
Jak Wam trzeba na jakąś okazję ciasto, to ja chętnie zrobię ;-)
 
Wchodzę dzisiaj rano do kuchni, patrzę, a tam kilka normalnych kanapek i kilka malutkich... No i dziecko zjadło z nami normalne śniadanie. Dodam, że kanapki Janek brał sobie sam ze stołu, gryzł i normalnie zjadł (ok 1/3 bułeczki z masłem, serem i wędlinką )
 
Krzysiek juz od dawna nie daje nam spokojnie zjeść śniadania, bo staje obok i krzyczy żeby mu też dać, więc po kawałeczku bułeczki z masłem dostaje... a ostatnio odrobinę jajecznicy :-)))
 
reklama
Wchodzę dzisiaj rano do kuchni, patrzę, a tam kilka normalnych kanapek i kilka malutkich... No i dziecko zjadło z nami normalne śniadanie. Dodam, że kanapki Janek brał sobie sam ze stołu, gryzł i normalnie zjadł (ok 1/3 bułeczki z masłem, serem i wędlinką )

kurcze, to niezle Jasiu wprawiony;-) nasz by pewnie nie przelknal, bo jak mu czasami podaje jedzenie mniej papkowate to udaje, ze sie dlawi... hahaha:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry