reklama

Maj 2011

reklama
Wy piszecie, że maluchy marudne i nie śpią a u nas Paula się niemal dusi od godziny. Już dwie inhalacje poszły i dalej kaszle okropnie. Już powoli brakuje nam pomysłów co dać żeby się uspokoiło... Była dzisiaj u lekarza i wszystko ok, zdrowa w badaniach. A kaszle i ma gorączkę. Zastrzelić się można :(((
 
hej
Ja nie wiem co się działo wczoraj bo moja też strasznie marudna była mało co spała a wieczorem problem z zasnienciem mam nadzieje że dzis bedzie lepiej bo w domu meksyk musze poogarniac bajzerownik a potem sru na spacer z młodą bo pogoda super
 
MajaPolka ja mieszkam z teściami,ale uwierz mi,że nie przypilnują mi dziecka,żebym się chwilę pouczyła...A moj M ma taką pracę,że jedzie na 6:00 a wraca późnym popołudniem. Więc nie jest kolorowo. Muszę czytać notatki wtedy,kiedy młodemu uda sie zasnąć na dłużej i jeszcze przy tym zająć czymś Gabi i poprać i poskładac pieluchy...Ale mam nadzieję,że trafię na łatwe pytania.

Mówicie,że wasze szkraby wczoraj marudziły przed spaniem-mój mały robi tak ostatnio co wieczór. Nazywam to wieczornym marudzeniem, bo mniej więcej od 21:00 do 22:30 tak sobie płacze nie wiadomo czemu. Najlepiej jakbym go nosiła,to wtedy sie rozgląda i jest OK,ale ja nie chcę go uczyć noszenia,bo później sobie rady nie dam. Cały czas walczymy z katarem-psikamy wodą morską i odciągamy. Ciekawe ile to jeszcze potrwa,bo za tydzień ma badanie słuchu i musi być 100% zdrowy. I Gabi też trzyma,ale katar mniejszy-za to pokasłuje i ma chrypkę. No i najgorsze,że mnie tez gardło drapie...Już ida w ruch propolki,tantumy werde itp.
 
hej
ojj dziewczyny wspolczuje Wam tych chorob w domciu... duzo zdrowka dla wszystkich !!!
marzena no jak zdrowa..skoro ma goraczke i kaszel-to noie sa objawy zdrowia ;/ durni lekarze..... bleeee
persefona - w takim razie jeszcze wieksze brawa dla Ciebie :)) ...potrafie sobie wyobrazic, ze pomoc masz znikoma..

u nas byla dzis polozna z nowej przychodni, b.mila mloda kobietka, ma 2 dzieciaczkow, poznalam ja juz wczesniej, dlatego tez umowilam sie z nia .. zmierzyla Polke - ma okolo 60,61cm uuuu niezle

aina,aina - Karolciu:))tez zaluje, ze tak dalekooo mieszkamy, jakze mogloby byc fajnie !!

musimy zrobic w ogole ZLOT MAJOWEK !! w przyszlym roku - w maju ?! :tak:
 
Ostatnia edycja:
Oj to widze ze wczorajszy dzien nie tylko u mnie ciezki byl. Nadia byla tak marudna ze szkoda gadac. Od 17 do 21. Jedynie w kapieli o 19 sie uspokoila a tak ciagle marudala. Oj musze leciec bo wlasnie sie obudzila.
Milego dzionka:)
 
Tak mnie właśnie naszło, że to dziwne że z umiejętnością narzekania i marudzenia się rodzimy, a uśmiechu musimy się dopiero nauczyć. Już się nie mogę doczekać jak ten mały kwękol uśmiechnie się tym słodkim pysiaczkiem do rodziców.
 
Mój ninuniek wczoraj wieczorem był bardzo spokojny... W ogóle to wczoraj chyba zapomniał o jedzeniu bo zjadł o 13:00 i powinien później o 16:00 a zjadł dopiero kolację o 20:00, może dlatego że od 15:00 do wieczora był na dworze, bo najpierw mój lekarz później na bioderka a później zostaliśmy jeszcze w ogrodzie z sąsiadką i jej dzieciakami i tak sobie przysypiał i się budzi ł na zmianę ale nie za bardzo miaał ochotę na jedzenie.
Dziewczyny zazdroszczę wam studiowania, sama też mam na to ochotę ale najpierw muszę zrobić kurs języka i może zacznę go już niedługo bo jest tu taki gdzie można przyjść z dzieciaczkami...
 
reklama
Melduję się popołudniowo. Głośno dziś u nas od rana bo elektrycy przekładają liczniki z mieszkań na klatkę schodową... przez jakiś czas prądu nie miałam. Jakoś bez życia dziś jestem więc spadam.

Marzenka i Persefona zdrówka dla dzieciaczków:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry