Alex, oby już w nocy chwycił cika i chociaż trochę się napił na śpiku. Wyobrażam sobie, jakie nerwy przechodzisz, bez pomocy medycznej się nie obędzie. Może chociaż herbatki by się napił, jak nie mleczka, albo glukozę. Muszą Ci coś doradzić.
Moi chłopcy są od piątku nad morzem i tak za nimi tęsknię. Pojechali na męski wypad ojciec i syn - sami. Ich więzy bardzo zacieśniły się jak byłam w szpitalu 2 tyg rodzić Majkę, że teraz dużo czasu spędzają razem, tak jak powinno to być zawsze. Tylko że przedtem Mati był moim synusiem, wszędzie i zawsze ze mną. Wszyscy mi doradzali, że tylko drugie dziecko tu pomoże, żebym Go nie rozcieciała i teraz jak mam Majkę, to Mat mi się wydaję takim małym pomocnym mężczyzną. Zazdroszczę im tych wakacji, ale w sierpniu myślę, że pojedziemy wszyscy razem nawet z Majką.