Futrzaczku....fajnie, że chrzciny udane! Mój mały się wybudza kilkukrotnie zaraz po zasnięciu, tak co poł godziny -godzinę aż do karmienia czyli do jakiejs 23-24. Maaasakra - juz nawet spokojnie nie mogę iśc pod prysznic, bo cały czas nasłu****ę czy sie nie wybudził, a jak sie wybudza to przeokropnie płacze a właściwie się drze:-(
jaipur....co Ty piszesz



współczuję tych strasznych przeżyc i dzięki Bogu, że Tobie się nic nie stało!!!!
kurcze, ja też jeżdźę tą drogą od czasu do czasu - szczerze to nie lubię tamtędy jeździc :-(
junior stoi...wow! gratki! to juz zaraz sobie podrepcze ;-)
Staś też dziś stanął na wyprostowanych nóżkach, ale na chwilkę - za słaby jeszcze jest ;-)
Majowa.....strasznie mi przykro z powodu męża:-(....mam nadzieję, ze to jednak nie to!!!!! Trzymaj się kochana!!!!!
U mnie w rodzinie tez jest przypadek stwardnienia rozsianego. Ma go żona kuzyna - kobieta pod czterdziestkę, ok. 38. Normalnie funkcjonuje, Tak jak pisała poziomki - zalezy od stopnia zaawansowania choroby. Mając 35 lat urodziła trzecie dziecko-choc lekarze mówili, że to koniec, że to zbyt duże obciązenie dla jej organizmu, a wcale nie!!!! Dziecko urodziła siłami natury i funkcjonuje tak jak do tej pory.
wierzę, ze z Twoim mężem będzie dobrze!!!!
Poziomki...trzymaj się słomiana wdowo!!! Ja narzekam, żem sama a tylko jednego dziecia mam, a Ty.....bohaterką jesteś i tyle ;-)
Bra....gratki zębuszka!!!
basiek....zdrówka!!!
i tyle....reszty wątków nie dam rady przeczytac
Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia.....wczoraj miałam kiepski dzień - dziś już lepiej ;-)
a o seksie to Wy mi tu nie gadajcie, bo ja jeszcze przez 4 miechy sama

i niestety nie mam boa dusiciela pod poduszką
