dzień dobry kochane
chciałam uspokoić, pewnie wiele z Was... spokojnie, to tylko śnieg, pewnie długo nie zagości
byliśmy na krótkim spacerku z Lenonem i ... wmurowało ją

taka ilośc bieli wokoło to jednak niecodziennośc w zimę

))
sypie cały czas więc trzeba nacieszyc oko, uwielbiam taki świeży, biąły puch i sloneczko do tego
Lenuś zaczyna próby raczkowania na dobre, naprawde każdego dnia widac postępy

a ostatnie 3 dni juz wogóle obfitują w nowości. pękniemy niedługo z dumy

))
dzis niestety mieliśmy znowu chwilę "grozy" bo zwymiotowała obiadek i posło jej nawet noskiem. w dalszym ciągu chwyta sie za uszko, budzi w nocy i marudzi, więc aż boję sie jutrzejszej wizyty kontrolnej, czy antybiotyk pomaga w oczekiwanym stopniu.
z dobrych rzeczy to mama zrobiła wczoraj pączki i właśnie objadamy sie niedzielnie
dziś stwierdziłam, że urosła mi oponka na brzuchu, nasza ostatnia dieta przynosi skutki. nie miałam kiedy gotować i jedliśmy kupne obiadki.
no nic, lecę, ostatnio nie nadrabiam wszystkiego, bo mała mi nie pozwala, ale staram się jak mogę
chorowitkom zdrówka

okrągłomiesięcznym całuski

niewyspanym - wyspania
