bra - u mnie tak samo, obojętne jaki gatunek czy tam rodzaj, kupiony przeze mnie czy tak co dostałam, zawsze kończą kwitnąć potem tracę liście i rozpadają się... Kiedyś facet w kwiaciarni mi powiedział, że zmuszenie takiego storczyka do kolejnego kwitnięcia to bardzo trudna sztuka i on się w to nie bawi tylko wyrzucają je, jak im nie zejdą. A pytałam bo ktoś mi kiedyś powiedział, że można oddać do kwiaciarni właśnie kwiatka i oni coś tam z nim zrobią (jakoś to się nazywało, ale zapomniałam) i jak oddadzą to będzie potem ładnie rósł i znów zakwitnie. Tylko w jednej kwiaciarni mi babka powiedziała, że to robią ale za 50zł - to za tyle można już sobie nowego sprawić...