Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jolek spotkanie widzę udane, oby więcej takich Styna przysłowie "nie ma jak u siebie w domku " strzał w 10 23may to już dorosła pannica skoro siku robi na nocniczek .... fajnie
po weekendzie u nas bardzo dobrze Oskarek dmuchał w niedziele świeczkę wiec już mam 2 latka .... jak ten czas leci
miłego popołudnia
witam z rańca jak nigdy ;-) ok 9 zwijamy się do Wrocławia bo mam wizytę u ginka , siostra mi dzieci przypilnuje a potem to nie wiem jeszcze czy już się zostaniemy na trochę we Wro czy wrócimy do domku. :-)
Piękna pogoda u Nas się zapowiada )
dzisiaj moja najstarsza siostrzyczka kończy 39 lat przypomina mi się szalony serial 39,5
Hej :-)
Łeb mi pęka jakoś. Ale pogoda nastraja optymistycznie:-). Futrzaczku udanej wizyty we Wrocku dobrze, ze Szymcio lepiej:-) mojeszczęścia buziole dla Oskarka 23may gratulacje dla córeczki:-)
Hejka. U nas dziś deszczyk choć parno strasznie Ogólnie nie przeszkadza mi to bo dziś mam w planach lenistwo domowe czyli prasowanie i gary Jedyne wyjście jakie mam w planach to spacer z psem.
Futrzaczku sto lat dla siostry udanej wizyty u gina. Cieszę się że Szymcio zdrowieje.
Mojeszczęścia przepraszam ostatnio w locie tu zaglądam i przeoczyłam..Buziaki dla Oskarka:*:*
Basiekk popiłaś weź proszka albo strzel kawkę i od razu lepiej będzie
Ja wczoraj byłam u teściów. Przykro mi się zrobiło bo byłam u nich około 14tej a wracałam przed 19tą bo Igi tam zasnął i wiecie co nawet nam obiadu nie zaproponowali Żeby nie mieli ale widziałam w kuchni duży gar zupy.Pal licho ze mną ale Igi biedny bez obiadku, dobrze że w autobusie bułe maślaną wciągnął.
My już w domciu ) Filipka położyłam to może się kimnie jeszcze trochę a ja zaraz biorę się za obiad i małe ogarnięcie chałupki ale to już Szymuś mi pomoże :-) mój kochany malutki
u gina ok bo bez badania hehe tylko tableteczki , ale wyczekałam się godzinę tam ;/ ale spoko dzieciaki na dworze w tym czasie na placu zabaw więc luzik a jak przyszłam do nich to poszliśmy na lody :-)
Joluś- dzięki dzięki miłego leniuchowania ;-) zrób wszystko szybko i potem odpoczywaj tylko ) Basiekk- i jak z główką lepiej ?
Ufff ale ciepełko u nas, przed chwilą z psem z dworu wróciliśmy. Termometr mój wskazuje 23 stopnie Właśnie sobie popijam zimnego reddsa jabłkowego...wiem wiem że nie powinnam ale jeden od czasu do czasu nie zaszkodzi. Muszę jeszcze dziecia umyć i gary pomyć, ale to za chwilkę.
Basiekk cieszę się że głowa przestała boleć A no niestety niektórych nie zmienisz
wpadam po top model , dobrze że ta Aśka odpadła...
wiecie Filiś jak się obudził to z gorączką :-( kurcze nie wiem co to znowu będzie ... poszedł też szybciej spać na noc , biedny mój
i mnie opryszczka wyskoczyła na ustach wrrrr nienawidzę!
jedynie co to Szymuś miał udane po południe bo poszedł do kolegi się pobawić
Joluś- fajnie Ci z tym reddsikiem ) na zdrówko kochana :*
kurcze laski racja gdzie Wy jesteście ??? na Fb każda siedzi a tu (( smutno ((((((((
Witam my juz w domku. Nadia zniosla podroz super. Wstala o 3:30 w samolocie kimnela sie godzinke od 6-7 na drzemke nie chciala isc za to o 16 jedzac maliny na kanapie odleciala dalam jej godzinke i o 20 poszla normalnie spac. Jutro idzie do opiekunki a ja bede sprzatac reszte gratow po urlopowych. Dzisiaj wozek wypralam bo mi w samolocie i na tych tasmach tak uswinili ze az mi sie plakac chcialo. A po 2,5 tygodnia internet sie cudownie nie naprawil wiec mam tylko komorkowy a ten jest strasznie wolny. Jolek rozumie cie ja bylam 8 dni u tesciow i wogole nie mieli w planach zywienia dziecka. Jak powiedzialam ze Nadia nie lubi ziemniakow to codziennie byly ziemniaki w zupie czy jako drugie problem w tym ze ona jak poczuje ziemniaki to juz nie zje nic. W rezultacie jadla 3 dni rosol i 4 dni pomidorowke i raz koperkowa juz na koniec (pewnie by byla z 4 dni ale juz wyjezdzalismy) Dobrze ze zamrazarka jest to zamrazalam jej bo inaczej to nie wiem co by bylo. No a na sniadania czy kolacje to musielismy sami kombinowac. Doslownie bo jak nazwac zrobienie czegos z niczego. Ja wiem ze oni maja taki sposob bycia ale troche dzialalo mi na nerwy to ze nawet rano chleba nie bylo dla malej olac nas, bo tesciu kupuje wracajac z pracy o 18!!! Sami zaczelismy kupowac i tyle. No a do sklepu jest 20 km.