• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2011

reklama
Witam ,ale sie rozpisałyscie az ciężko nadązyc za czytaniem:crazy:
Niestety co do porodu to raczej nie mamy wyboru musimy to przezyć ,ja jestem straszna panikara ale wole na razie o tym nie mysleć bo zbzikuje w sumie to zazdroszcze tym co jeszcze nie rodziły :-D
Ja oba porody miałam z mężem on pierwszym razem sam nie wiedział czy chce iść ja za bardzo nie chciałam ,wstydziłam sie ze zobaczy mnie taką niepozbieraną rozkraczoną i sama nie wiedziałam co jeszcze ale jak bóle przyszły pojechaliśmy do szpitala to juz przy wypisywaniu karty powiedziałam połoznej ze rodzimy razem ,mężulek był troche w szoku postawiłąm go przed faktem dokonanym :-D:-Di następnym razem nie wyobrażałam sobie żeby było inaczej teraz też nie wyobrazam sobie zebym miała tam sama leżeć .Nawet do toalety go nie wypusciłam ,ale jak tylko chciał mnie pocieszyc czy dotknąć to warczałam:-D
U mnie jeszcze brzucha nie widać no chyba ze leże,a też od kilku dni bolą mnie zebra szczególnie jak siedze albo jestem bokiem oparta .
 
dziewczyny czy jesteście za tym żeby połączyć tematy :
ciąża i poród nasze obawy i wątpliwości z Poród rodzinny, szkoły rodzenia , szpitale -za i przeciw

ponieważ w sumie ten jeden przestał być używany a w tym o porodach rodzinnych piszemy o obawach przed cesarką itp..

zrobioby się jakiś temat łączny ;-) piszcie czy jesteście za czy zostawić jak jest:-p bo jak dla mnie to wszystko o tym samym się pisze w nich
 
Hejka laseczki

Przepraszam że się nie odzywałam ale nie miałam za bardzo czasu ;-) te przygotowania sylwestrowe :-p haha ;-)

Jolek- cieszę się że wszystko OK uff wystraszyłam się jak zobaczyłam że masz skierowanie do szpitala
Melia, Karolqa- spóźnione ale bardzo bardzo szczere życzenia urodzinowe ! Zdrowych cudownych maluszków!!! STO LAT!!!

Kamcia - jak dla mnie można połączyć
 
Ja jestem całkowicie za porodem z mężem. Mój mąż był ze mną przy porodzie i nie wyobrażam sobie żeby teraz miało go nie być:)
Bardzo dużo mi pomagał i wogóle fajnie mieć przy sobie tak ważną osobę. Potem jak mnie dalej oporządzali to przyszedł do mnie z moim syneczkiem i wtedy już żadnego bólu się nie czuję, bo możesz patrzeć i całować swojego dzidziusia:)
 
Aaaaa mnie czeka przygoda na porodówce, przy pierwszym dziecku pierwsze dla obojga, przy drugim pierwsze dla tatusia, już czuję, że będą z nim problemy :-D

Jolek kobito nie strasz nas!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry