reklama

Maj 2011

Mi się marzy poród w domu... Nawet znalazłam położną z uprawnieniami, mieszka blisko... Ale skoro ciąża problemowa to poród raczej wymusi na mnie pobyt w szpitalu. Nie ma sensu ryzykować dla własnych marzeń, choć żal jest...
 
reklama
A nie! A tu będziemy pisać :P:P:P

Karmi mi się kończy. I sałatka. A spać się nie chce. Pooglądałam sobie na youtubie porody. Tylko jakoś na same cesarki trafiłam i się zdegustowałam. Za to cudne są porody piesków. Takie maciupkie i słodziaste się rodzą i te pysie!

Kamcia jaki film oglądałaś? Mi już pomysłów brakuje co ściągać bo wszystko widzieliśmy :D

O rany "inną małą" maszynką?! Bohatera, prądem? Ja swojej nie obcinam (córki) wcale i ma meeeega włosiska.
 
No co sobie będziemy odmawiały rozmów o wszystkim, w końcu to ogólny :-p

Marzena porodów po angielsku szukaj, większy wybór no i trzeba się zalogować bo to dla dorosłych. Chyba, że już to wiesz ;-)
I te w wodzie i te z nacięciami i bardzo dużo bez nacięć, szpitalne i domowe, pełny zestaw.

A nawet są filmy z wcześniakami (także skrajnymi) i powiem wam, że oglądałam te filmy nie tylko by się dowiedzieć, kiedy maleństwo ma szansę na przeżycie ale głównie po to, żeby zobaczyć jak faktycznie wyglądają na poszczególnych etapach ciąży. Zdjęcia i rysunki jakoś do mnie nie przemawiają tak jak życie.
 
Ja już mleko spiłam,prysznic zaliczyłam i też nie wiem co tu jeszcze ze sobą począć. Pies rozwalony na wyrze chrapie niemiłosiernie :dry:
A ja tam nie oglądam porodów bo do maja bym nie zasnęła :baffled:
 
My musimy sobie jakąś grę w sieci wynaleźć, jakieś karty czy coś :D Państwa - miasta :D

Hope nie wiedziałam o logowaniu bo jakoś nie miałam potrzeby. A te cesarki też po angielsku były. W każdym razie dzięki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry