Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Stynka ja również trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję że wszystko się uspokoi.
Ja leżałam w szpitalu 10 dni. Dostałam krwotoku ale teraz wszystko jest OK. Bądź dobrej myśli.
pewnie styna się zdrzemnęła, w końcu ma męczącą noc za sobą.Trzymam kciuki aby udało się opanować skurcze i dotrwać jeszcze z miesiąc co najmniej. Hope , nie strasz, u Ciebie będą same dobre wiadomości.W marcu nie będzie żadnych lądowań awaryjnych.
styna cieszę się że póki co nie ma wieści ze urodziłaś ...
mam nadzieję że tam się trzymacie i wytrzymujecie
ja już po wizycie opisałam na watku..
no i ze względu na to ze mam rodzić o 2 tyg wcześniej niby to musze się ostro wziąść za pranie i prasowanie!!
bo zostało mi tylko kilka tygodni:-)
Kamcia już Ci napisałam na wizytach, że bla bla bla!
Jutro jadę po wkład pościelowy dla małego. Udziela się trochę ta histeria. Może nawet do apteki pomaszeruję po majciochy z siatki. Ale z podpasek poporodowych to popatrzę w drogerii czy czegoś nie ma. Ostatnio miałam zdaje się kobyły z belli i było ok.
Ale mi się dzisiaj nic nie chce! Jeszcze deszcz nam zaczął padać Bleee.
Niestety nie spałam mam skurcze co 2 - 5 minut i robią się bardzo bolesne. Szyjka zamknięta, wody nie ciekną. Dostaję znowu tabletki na zatrzymanie i leżę na patologi. Nie odzywałam się bo na położnictwie było tylko jedno gniazdko i KTG tam wpięli no i bateria w lapku mi padła. Kazali dzwonić po P na wszelki wypadek, więc siedzimy razem i czekamy.
Styna strasznie mi przykro, miałam nadzieje, że się wyciszy, z drugiej strony malutka wie lepiej czemu pcha się na świat, to nigdy nie dzieje się bez przyczyny. Być może tak musi być.
Wyobraź sobie, że my tam siedzimy wszystkie na korytarzu i czekamy z wami :-) Taki sznurek grubasów czeka na rozwój wydarzeń i śle pozytywne wibracje