reklama

Maj 2011

reklama
Hej kochane:)
Nie nadrabiam maja, obiecuję jutro nadrobię, dzisiaj padam.
Mam zapalenie krtani:confused2:, dzisiaj nie byłam w pracy, nie dałam rady. Jutro niestety już muszę iść, teraz spadam do łożeczka. Mam tylko nadzieję, że Martysia się nie zarazi.
Nie chciałybyście usłyszeć mojego głosu:confused2:.
Dobrej nocki:)
 
Dziękuję Wam za te ciepłe słowa. Wiecie, teraz rozumiem jak bardzo takie słowa pomagają w tak trudnych sytuacjach w jekiej jest Bubbles...Co do Waszych pytań, to M. nie wie jakie są podejrzenia, lekarz prosił aby mu na razie nic nie mówić. Ale jak go znam to się załamie kompletnie...100% diagnoza będzie po szczegółowych badaniach (czas bliżej nieokreślony). Na razie muszę M. okłamywać...Boże jak trudno kłamać w takiej sprawie...kiedy łzy się do oczu cisną a trzeba mieć uśmiech na ustach...Nie umiem sobie na razie poradzić z tym wszystkim...dobrze, że jest Kuba...dzięki niemu muszę w miarę normalnie funkcjonować...Nigdy bym nie pomyślała, że te objawy to SM...Bo właśnie te wcześniejsze dolegliwości to objawy SM właśnie...Nie mieści mi się to w głowie...oby diagnoza się nie potwierdziła, modlę się tylko o to...a jeśli się potwierdzi to oby choroba była łaskawa...tulę Was moje Majóweczki i jeszcze raz dziękuję za to, że jesteście!
 
No co no napisała że jak wraca zasypia padnięty a póżniej w środku nocy budzi ją boa dusiciel:-D A pod poduszką to nie wiadomo co ona tam trzyma Poziomka nasza:-D;-)

Majowa a my Ciebie tulimy:tak: z SM da się żyć ale wierzę jednak że diagnoza będzie inna. Bądź przy mężu nawet gdy w chwili załamania będzie Cię odtrącał. Kochana wyżal się nam ile będziesz chciała! Wyobrażam sobie jak trudno Ci mieć na twarzy uśmiech gdy w oczy cisną się łzy bądź dzielna...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry