Yolanta
Kicia
Hehe no mnie też przez cc wyciągali, bo się nogami zapierałam. A jeszcze w dodatku spałam jak mnie wyciągali i dobudzić mnie ponoć nie mogli. 1 minuta mojego życia to 5kpt Apgar w czym 0 za oddech, ale potem już normalnie. W 38tc mnie wyciągali, planowana przez ustawienie stópkowe cesarka. A młodszy brat też planowana cc, ale kilka dni przed terminem cc wody mamie odeszły i się wcześniej wyrwał na świat. Ja miałam 3700g i 53cm, mój brat bodaj 50g mniejszy. I wg. ginekologa jak dotrzymam do 12 maja, to Gabik będzie miał właśnie koło 3700g 
Jak się uda tak jak chcę i będę rodzić sn, to się będę śmiać z mojej mamy, że ja wiem co to poród, a ona nie
Chociaż z jej opowiadań, to wracanie do życia po cc to masakra była, babki po sn dawno na nogach, a ona dalej ledwo żywa.

Jak się uda tak jak chcę i będę rodzić sn, to się będę śmiać z mojej mamy, że ja wiem co to poród, a ona nie
Chociaż z jej opowiadań, to wracanie do życia po cc to masakra była, babki po sn dawno na nogach, a ona dalej ledwo żywa.
:-) no ciekawe ile te nasze szkraby beda wazyly ....
wiec mam nadzieje ze ja takiego małego klocuszka nie urodze...jutro wizyta u gin zobaczymy co powie
Moj Seba mial 3800g urodzil sie w 41tc,a Misia 3100g w 28tc