reklama

Maj 2012

Hehe no mnie też przez cc wyciągali, bo się nogami zapierałam. A jeszcze w dodatku spałam jak mnie wyciągali i dobudzić mnie ponoć nie mogli. 1 minuta mojego życia to 5kpt Apgar w czym 0 za oddech, ale potem już normalnie. W 38tc mnie wyciągali, planowana przez ustawienie stópkowe cesarka. A młodszy brat też planowana cc, ale kilka dni przed terminem cc wody mamie odeszły i się wcześniej wyrwał na świat. Ja miałam 3700g i 53cm, mój brat bodaj 50g mniejszy. I wg. ginekologa jak dotrzymam do 12 maja, to Gabik będzie miał właśnie koło 3700g :-D

Jak się uda tak jak chcę i będę rodzić sn, to się będę śmiać z mojej mamy, że ja wiem co to poród, a ona nie :-D Chociaż z jej opowiadań, to wracanie do życia po cc to masakra była, babki po sn dawno na nogach, a ona dalej ledwo żywa.
 
reklama
aga to córcia miala niezla wage :szok::-) no ciekawe ile te nasze szkraby beda wazyly ....:confused2:
moj M to wazyl cos ponad 2000g bo z blizniakow byl ;-) wiec moze faktycznie ten nasz synus nie bedzie jakis wielki ;-) ciekawe ciekawe ...
 
Ja się urodziłam w 37 tc przez cesarkę - miałam ułożenie poprzeczne, nie było szans na naturalny poród. Miałam 10 pkt Apgar i ważyłam 3500 :szok::szok::-D:-D Mój brat natomiast też cc, tylko on pchał się na świat już tydzień przed rozpoczęciem 9 miesiąca... Mojej mamie odeszły wody w nocy i nad ranem tata zawiózł ją do szpitala, pomimo, że mój brat mógł się urodzić sn lekarze stwierdzili, że skoro pierwsza była cesarka, to druga też. I Młody ważył chyba 3350, o ile dobrze pamiętam...
 
Hehe no mnie też przez cc wyciągali, bo się nogami zapierałam. A jeszcze w dodatku spałam jak mnie wyciągali i dobudzić mnie ponoć nie mogli. 1 minuta mojego życia to 5kpt Apgar w czym 0 za oddech, ale potem już normalnie. W 38tc mnie wyciągali, planowana przez ustawienie stópkowe cesarka. A młodszy brat też planowana cc, ale kilka dni przed terminem cc wody mamie odeszły i się wcześniej wyrwał na świat. Ja miałam 3700g i 53cm, mój brat bodaj 50g mniejszy. I wg. ginekologa jak dotrzymam do 12 maja, to Gabik będzie miał właśnie koło 3700g :-D

Jak się uda tak jak chcę i będę rodzić sn, to się będę śmiać z mojej mamy, że ja wiem co to poród, a ona nie :-D Chociaż z jej opowiadań, to wracanie do życia po cc to masakra była, babki po sn dawno na nogach, a ona dalej ledwo żywa.
Moja mama miala 3 cc i tez sie smialam z niej ze nie wie co to porod sn , ale po 3 cc to 6mc nie mogla dojsc do siebie tak jej sie blizna paprala.
Wiec ja mam nadzieje na 2porod sn , niech mnie tna , moge popekac ale naturalnie.
Przy pierwszym porodzie mnie nacinali to tylko pamietam jak mnie zszywali bo strasznie swedzialo jak wbijala igle babka, tylko pozniej okazalo sie ze z wysilku wyskoczyl mi hemoroidzik , a ja myslalam ze mnie zle zszyli:-D
 
ja sie urodziłam po terminie i miałam 3350 a moj maz miał 4900:eek: wiec mam nadzieje ze ja takiego małego klocuszka nie urodze...jutro wizyta u gin zobaczymy co powie
 
Ja urodzilam sie w terminie,a wazylam 3800g,G cos podobnie:tak:Moj Seba mial 3800g urodzil sie w 41tc,a Misia 3100g w 28tc:tak:Ciekawe jak Franek mysle ze jak dotrwamy do 40tc to bedzie mial ok 4000g:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry