reklama

Maj 2012

As &&& bedzie dobrze Kochana!!! Musi byc!

Witajcie Majoweczki.
Pisze na szybko,bo czas ograniczony.Jak wiecie jestesmy w domku,Leo ma sie lepiej.Nie powinien miec zadnych problemow z plucami w przyszlosci!W kolejnych tygodniach i miesiacach czeka nas troche kontroli-mozgu i serca,bo sa jakies "niescislosci",ale ponoc normalne,jako ze malenki jest "lekkim wczesniakiem".,ale tez nie powinno byc wiekszych problemow.Na zamkniety dodalam zdjecie ;-)Musimy tylko nadrobic wagowo,bo Leo wazy mniej niz 2,5kg i naprawde bez ubranek wyglada tak kruchu,ze S go myje i przebiera,bo ja sie boje,ze mu cos zrobie:zawstydzona/y: Na szczescie apetyt ma je srednio 60ml mleka,co 3,5-4h i jest dosc spokojny-udaje nam sie przespac nie tylko w nocy,ale i w dzien(na razie!),nie mowiac ze majac 10dni robi wiele rzeczy,ktore powinien za jakis miesiac.Nasz MALY wielki CUD! (choc wewnetrzenie mam jeszcze duzo starchu i nie wiem czy mi minie)

Dziekuje Wam serdecznie za modlitwe,bo jestesmy swiadkami prawdziwego cudu-kazdy nam to mowi,od lekarzy,poprzez pielegniarki,polozne,sasiadow,przyjaciol znajomych,a konczac na nas.Moglo byc inaczej,a tu Leo swoja checia do zycia pokazal na co go stac i w ekspresowym tempie!!!Modlitwy do BOGA i prosba do MARYJI odniosly skutki!Przekazuje i Was z Malenstwami oraz Wasze Rodziny pod ICH opieke.

Odezwe sie na dniach.Buziaki i &&& za Was wszystkie :*
 
reklama
As - &&!

Olisia - mój brzuch jak kamień cały dzień. teraz skurcze niebolesne, może pójdziemy razem?:) połóż się i odpocznij, czasem jak się czeka i szuka objawów, to bardzo się ciągnie;) tak właśnie liczę na to, że panikuję codziennie i wytrzymam do terminu:)

elvie - pizzy zazdroszczę:) właśnie też u siebie zaobserwowałam niezaspokojony apetyt. zjem obiad (sporą jak na siebie porcję) i od razu zaglądam do szafki ze słodyczami.. w ogóle ciągle coś jem.. nawet jabłka w ilości 3 na dzień - normalnie jedno lub inny owoc. tłumaczę sobie to tym, że teraz Hanulka nabiera masy i może ona więcej potrzebuje.. opcji, że mi potrzeba tłuszczu na okres laktacji nie biorę pod uwagę;) mam też dziwne zachcianki, jak np. kilka łyżeczek cukru:baffled:
 
Ostatnia edycja:
AS - mocne kciuki, MUSI byc dobrze!!!!
Ollena: dokladnie tak, PDA to po niemiecku ZZO :happy:

A mnie dla odmiany apetyt siadl, bardziej podskubuje niz zjadam, mam mega zaparcia i czesto chce mi sie spac. Nie wiem, co o tym myslec :-p
 
martaik - mam nadzieję, że to już poród, życzę szybkiego i w miarę bezbolesnego:-)

zanetaa - rozbawiłaś mnie tym cukrem:szok::-D mnie aż takie zachcianki nie dopadają, ale słodyczy zdecydowanie za dużo jem:zawstydzona/y: jabłkami też nie gardzę;-)

kugela - zrobiłabyś sobie jakiś suwaczek;-)
 
elvie3 - ja dopiero od dzisiaj oddycham swobodnie myslac o tp, bo od 17tc trzeslam sie, ze mi grozi przedwczeny :sorry: Dlatego staralam sie "nie dokrecac" suwaczkami i tylko po cichu liczylam dni :zawstydzona/y: Ale popracuje nad poprawa mojego wirtualnego wizerunku :-)
 
Fiore modlitwa do Boga i Maryjki sprawia cuda, ja coś o tym wiem i ta panienka pod moim sercem jest najlepszym tego dowodem.Życzę ci by Leo ładnie ci przybierał na wadzę i by wszystko było za nim dobrze.

Matrik szybkiego i w miarę łatwego porodu jeśli to już.

As trzymaj się dzielnie.Musi być dobrze.

Elvie ja też mam w domu kibica, ba mój to nawet były(dzięki Bogu były) napastnik i oczywiście cisza musiała być bo meczyk, a teraz zadowolony jest bo on to fan Realu .
 
Ostatnia edycja:
As &&& będzie dobrze!!!

Fiore,modlitwa potrafi zdziałać cuda :tak:

Martaik, powodzenia &&& i czekamy na wieści.

Ja dopołudniowy nalot przeżyłam, W zabrał dzieciarnię do sali zabaw więc było ok.
Teraz za to smutno mi bo połóciłam się wieczorem z W:-(
Dobrej nocy!!!
 
dusia ja też się pokłóciłam z S i mam humor zrąbany.... idę spać mam wszystkiego dość dzisiaj ryczeć mi się chce i w ogóle załamka jakaś więc mam nadzieję że szybko usnę:-(:-(
martaik jeśli to już to &&&&&&&&&& żeby cc było jak najmniej dokuczliwe!:tak:
 
reklama
nuta - no to by z moim się nie dogadał, bo mój od stu lat kibicuje Barcelonie;-)

Wysprzątałam cały dom, jakieś skurcze przy okazji mnie łapać zaczęły, ale to skurcze lewej nogi:baffled: Brzuch twardnieje, poza tym porodowa cisza. Mama mnie wkurzyła, ale nie chce mi się nawet o tym pisać. Mogłabym już urodzić to by wyjechała do siebie 100km dalej i mielibyśmy spokój, a tak to siedzi i się denerwuje i męczy nawet tym, że patrzy jak ja sprzątam:no:

Spokojnej nocki Wam życzę i spadam lulać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry