reklama

Maj 2012

Dziewczyny, współczuję tych teściowych i dziadków, których poglądy zahaczają o średniowiecze.
Moi teściowe są w porządku, tzn. nie wtrącają się w nasze życie i akceptują nasze decyzje. Teściowa czasami swoimi dobrymi radami potrafi mnie wkurzyć, ale wiem, że nie robi tego w złej wierze, taka po prostu jest. Nie ukrywa przed nikim, że jest perfekcjonistką np w prowadzeniu domu i to mnie czasami dręczy, że nie dorównam jej nigdy, no ale cóż. Jeśli chodzi o wyprawkę to też nie dostaliśmy od nich nic oprócz kilku ciuszków z lumpka, moi rodzice, a raczej mama dała nam pieniążki na łóżeczko, starczyło jeszcze na materacyk. Na dziadka jeszcze liczę, a teściowie, no cóż, mają swoje poglądy a ja nie wymagam od nich, żeby dawali nam nie wiadomo co, ale to też ich pierwsza wnuczka.
Wkurzają mnie też teksty kiedy teściowa przynosi jakieś owoce to zaznacza, że to nie dla mnie tylko dla niuni. No ale cóż, trzeba to przetrwać. Cieszę się, że nie mam ich na co dzień na głowie i dzięki Bogu z nimi nie mieszkam. Mój R. nie jest mamisynkiem i potrafi logicznie i z wyczuciem podchodzić do sprawy.

My już po obiadku u moich rodziców, odpoczywamy, tzn. R. udaje że ogląda mecz, ale tak na prawdę śpi.
Zastanawiam się czy zacząć wprowadzać metody naturalnie przyspieszające poród. Z jednej strony się nie mogę doczekać, z drugiej strony się boję :-D
Na szczęście w końcu wiem, do którego szpitala mam jechać w razie co. Torba spakowana, samochód zatankowany :-D Tylko akcji porodowej brak :-D

Martaik, super, że już jesteś na chodzie! Zazdroszczę Ci, że już masz Kazika przy sobie !
 
reklama
no rozni sa nasi rodzice lub tescie

moja mama np nie interesuje sie niczym, ona poprostu juz taka jest. jak ma kase to sie podzieli ale nie biore bo wiem ze jej samej ciezko, ale zeby sie zapytac co u mnie lub jak sie czuje to moze w tej ciazy tylko ze 3 razy zrobila. przyzwyczailam sie do tego ze jest luzacka i do niczego sie nie wtraca i ze zyje wlasnym zyciem, ale czasami jest przykro.

za to moja tesciowa udaje ze mnie lubi a tak naprawde to w domu u siebie obrabia mi dobrze dupe, zawsze mnie nie lubila ale wie ze Pawel jest zawsze za mna i juz dla niego nie truje nic na moj temat złego. niby zawsze sie pyta jak sie czuje i pomaga nam bardzo - kase wysle, paczki wysylaja i sporo rzeczy kupuja dla malego. mnie toleruje bo musi poprostu. kiedys z nia sie poklocilam bo jej syneczek drugi stwierdzil ze bije Xav bo do facetow nie podchodzi hehe powiedzialam dla niej co mysle o jej synku i rozpetala sie wojna. moj Pawel do tej pory z bratem nie gada i do rodzicow 6 mc sie nie odzywal. ja jej nie lubie bo uwazam ze jest falszywa, ma 2 twarze. nie mam o czym z ta kobieta rozmawiac, wiec jak jedziemy tam to zle sie czuje w ich towarzystwie.
 
annte my wczoraj sie troche poprzytulalismy ale co z tego,bo na Franka zadzialalo uspakajajaco,tylko co jakis czas sie przeciaga i tyle:eek: Zobaczymy co dalej,pewnie G bedzie sie bal zobaczymy jak akcja sie rozwinie w tygodniu:tak:
 
Dorka, ja dziś rano też zainicjowałam akcję, ale znów poszło w jedną stronę, R. się boi do mnie dotknąć, a co dopiero mówić o seksie 100%. Może jeszcze jakoś go skuszę, ale wątpię, więc ta najbardziej skuteczna metoda odpada.
Mała jest cały czas aktywna i to też trochę przeszkadza, niby nie widzi co mama i tata robią, ale jednak.
Jutro mam spotkanie z położną więc pewnie będę wiedziała coś więcej, skurcze przepowiadające mam dość silne i przez cały dzień, bez względu na porę, bóle krzyżowe, takie lekko miesiączkowe też są, więc myślę że to tuż tuż, ale to i tak dla mnie wieczność.

CARMELLA bądź dobrej myśli, Marcelek jest pod dobrą opieką i na pewno wszystko zakończy się dobrze! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:
oj ja tez nie mam wspolnych tematow z tesciowa, ZADNYCH, nadajemy na roznych falach :baffled: W nasze zycie malzenskie sie jak dotad nie wtracala i dobrze. Boje sie jednak, ze bedzie sie wtracac w dziecko. A to nie jej dziecko tylko NASZE. Poza tym doprowadza mnie do bialej goraczki, wrecz furii gadajac o datach - tc, tp -kurna jasnista, sama mam kalendarz w domu i umiem liczyc lepiej niz ona. Wlasnie u nas byla (i jeszcze zamierza dzis wpasc i znow to samo. Jedyny temat, ktory mnie doprowadza do spazmow a ona nie umie tego uszanowac, ze ja NIE CHCE o tym rozmawiac, ze mi to zle dziala na nerwy a nerwy szkodza dziecku :no: Z reszta nie ona jedna. Juz zapowiedzialam mezowi, ze jezeli kiedykolwiek jeszcze bede w ciazy nie dowie sie o tym NIKT poza lekarzem i polozna. Rzygam tym bezustannym "wypominaniem" porodu od dnia poczecia :wściekła/y: Sorry, ze tak ostro ale wlasnie baba od nas wyszla a ze mam w perspektywie jej "powrot" to mnie trzesie nie tylko "po fakcie" ale jeszcze "na zapas" :wściekła/y: Mysle ze tesciowe to sie nadaja tylko do wywolania porodu ze zlosci - trzeba je zaprosic gdy grozi przenoszeniem, wiecej pozytywnej roli w ciazy nie widze :-p
 
ale jakby to bylo cos powazniejszego to by powiedzieli ze na dluzej nie? a tak to mialy byc 3 dni ale jednak 5 dni wiec go wyleczą nie? jak beda caly czas go naswietlac i podawac te leki to wyzdrowieje prawda?
 
on jest silny i musze byc silna dla niego. wierze ze go wylecza i ze bedzie mogl wrocic z nami do domku.... mam nadzieje ze jutro jak do niego pojade to powiedza ze jego stan sie poprawia... moze jak ta zoltaczka zejdzie to reszta tez sie poprawi... jestem dobrej mysli i probuje sie nie nakrecac ale bardzo bardzo sie martwie
 
reklama
Carmella - brak mi slow :hmm: Moja polozna ma taka teorie (probowala mnie w ten sposob podtrzymac na duchu, kiedy mi grozilo przedwczesne rozwiazanie, moze Tobie na cos te slowa sie zdadza): dzieci przychodza wczesniej na swiat, kiedy im sie u mamy w brzuszku zle dzieje, po to, zebysmy mogli im pomoc. Dlatego wg. niej nie nalezy zbyt przeciagac porodu, bo moze to, ze sie dziecko urodzi ciut wczesniej wlasnie mu pomoze - da sie wyleczyc poza lonem matki w najlepszym dla niego czasie i w najlepszy mozliwy sposob. Moze wiec to jest dla Marcela teraz najlepszy czas. Zycze Ci wiele sily na najblizsze dni i zeby lekarze mieli dla Was tylko dobre informacje &&&&&&&&&&&&&&&

PS. Pisze post pod postem zamiast edytowac, bo to dwa zbyt rozne tematy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry