• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

reklama
Patina - ja pojechałam mając co 5 minut, a w szpitalu... wydłużył się czas na 10 minut. oczywiście też stwierdzili, że spanikowałam, pokazywałam kartkę ze skurczami, niektóre nawet co 3 minuty, ale patrzyli na mnie jak na wariatkę. rozwarcie było 2 cm, więc na porodówkę i 10h:/ teraz nie ma mowy. skurcze co 3 minuty - inaczej nie jadę. ewentualnie jak wody odejdą, choć z czystymi poczekam odrobinkę.
 
Czesc dziewczyny ;-)

co do tych skurczy to naprawde zaczekajcie czy sa co 3-5 minut i czy np po goracej kąpieli nie znikna tylko sie wzmocnia itp . bo taka jest prawda ze moga was odesłac do domu jak za wczesnie przyjedziecie a dwa ze dłuzej bedziecie sie meczyc w szpitalu .....

podam wam przyklad mojej kolezanki : noc , budza ja skurcze , zaczyna liczyc wpierw co 10 min , potem juz co 7 , co 5...dzwoni po meza bo na nocce ...mineły ogolem 2 godz regularnych skurczy ...maz przyjechal z pracy ....skurcze minely :sorry2: no i jeszcze ponosila kilka dni swoja królewne w brzuszku :tak:

ja zaczekam az bede naparwde regularne i coraz mocniejsze no chyba ze chlusna wody to jade , ale poki co sie nic nie dzieje , skurcze ja nie wiem co to jest :confused:

z dobrych rzeczy ze dzisiaj jade odebrac bryke dla małego :-)
a ze złych ze pogoda straszna bo deszczowa :eek: a było tak ładnie ;-)
 
Witam,
Carmella super ze z malym lepiej:tak:

zanetaa u nas dzis w nocy podobnie:eek:mala obudzil kaszel,G sie nie ruszyl ja musialam wstac:no:,ale pozniej poszedl sie z nia polozyc:tak:ale i tam przyszla do nas,troche ciasno bylo:eek:

Mysio kciuki za mame trzymam i zeby problemy mieszkaniowe sie unormowaly:tak:

Co do skorczy to ja jak bede miala regularne ok 3-4min to wtedy jade:tak:nie mam daleko do szpitala to dam rade:tak:jak odejda wody to trzeba od razu jechac:tak:
U nas dzis deszczowo:eek:Mialam przemyc okna,a tu zonk:sorry:
Dzis wyjezdza moja siostra:-(Zobaczymy sie dopiero w sierpniu:no:
Milego dnia
 
ja już myślę, bo panicznie boję się kolejnej ciąży, zwłaszcza zaraz po tej, a podobno wtedy najłatwiej zajść.
myślałam o wkładce, ale nie orientowałam się ani cenowo, ani nazwowo. planuję to obgadać z moim ginem na wizycie kontrolnej po porodzie (6tyg). na początek, zanim się zdecyduję biorę plastry (dobrze pamiętam jak po pierwszej ciąży już 4 tygodnie po porodzie się kochaliśmy, bo nie mogłam wytrzymać - szał normalnie:))
jeśli się zdecyduję na coś, to "długotrwałego", bo na razie więcej dzieci nie chcę.

Dorka - mój to taki nieodpowiedzialny dzieciak! chciał rybki, "będę się nimi zajmował" i co? bywa, że 2 dni ich nie karmi, bo zapomni. powiedziałam mu, że ich nie dotknę - brzydzę się, ale oczywiście je karmię (nie wie o tym). na psa nie zgodzę się do póki nie będę gotowa na dodatkowy obowiązek, bo będzie mój, i dzieci. chciał drugie - "ja będę wstawał do Bartka, bla bla, bla..." szlag mnie trafia:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Mysio zdrówka dla mamy i pomyślnego rozwiązania problemów.

Wiolka spoko lekarz, też bym się nieźle wkurzyła :wściekła/y:

Suse cudna niunia :happy2:, aż zazdroszczę, bo też już bym chciała zobaczyć swoją dzidzię ;-)

Co do gadania starych bab, to my dopiero jesteśmy niezłą patologią :-D. Bez ślubu, drugie dziecko w drodze - coś strasznego :-D. Powinniśmy chyba chodzić kanałami ;-). Tylko ja już taka jestem, że opinie tych życzliwych pań mam daleko w d. Nudzi im się i nie mają co robić, niech sobie pogadają, ja nie żyje dla nich tylko dla siebie. Jak będę chciała coś zmienić, to zrobię to z własnej woli,a nie pod wpływem czyjegoś gadania.

A jeśli chodzi o skurcze, to ja w pierwszej ciąży nie miałam przepowiadających. O 4:50 obudził mnie skurcz i na poczatku kontrolowałam to patrząc tylko na zegarek, później zaczęłam spisywać na kartkę żeby mi się nie pomieszało (swoją drogą mam ją do dziś) i na początku były co 10 min, później co 7 (wtedy wzięłam prysznic), zaczęły się co 5 więc stwierdziłam, ze jedziemy do szpitala. W drodze miałam już co 3 min. Oczywiście na izbie panie usłyszawszy,z e to pierwsza ciąża i dzień na który miałam wyznaczony termin wyglądały jakby mnie nieco lekceważyły (do tego był lany poniedziałek więc wszyscy nieco rozleniwieni). Jak powiedziałam, że mam skurcze co 3min. już od jakiegoś czasu, to od razu wezwały doktorkę, która mnie zbadała - 4cm rozwarcia. Trafiając na porodówkę między godz. 7 a 8 o 11:15 już tuliłam synka :)) Marzy mi się żeby teraz też tak sprawnie poszło....
Wiem tylko z opowieści, ze przy drugiej ciąży akcja zazwyczaj postępuje o wiele szybciej (może nie w każdym przypadku). Znajoma koleżanki z pracy trochę się przeliczyła, że będzie to dłużej trwało i urodziła w domu :szok::szok::szok: - mąż odbierał.

A tak w ogóle to przez przeziębienie znowu jestem niewyspana :-(
 
reklama
Patina - ja pojechałam mając co 5 minut, a w szpitalu... wydłużył się czas na 10 minut. oczywiście też stwierdzili, że spanikowałam, pokazywałam kartkę ze skurczami, niektóre nawet co 3 minuty, ale patrzyli na mnie jak na wariatkę. rozwarcie było 2 cm, więc na porodówkę i 10h:/ teraz nie ma mowy. skurcze co 3 minuty - inaczej nie jadę. ewentualnie jak wody odejdą, choć z czystymi poczekam odrobinkę.

heheh ja też teraz bede czekać ze skurczami ,aż beda nie do wytrzymania albo co 3 minuty , no chyb ,że wody to trzeba od razu:-)

Co do anty... to mysle nad wkładka , u mojego gina to koszt ok 300zł ale mam na 3 lata spokoj ,pomysle po porodzie ,ale chyba z tego wyjscia skorzystam i bede korzystac bo wiecej dzieci juz nie chce
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry