reklama

Maj 2012

reklama
Kugela :) Ty leniuszku :D Zjadłabym sobie takiej właśnie zupki cebulowej z grzanką z serem :) Ale za gorąco jest na takie danie.

Ciekawe co tam u Zanety...

Patina wskakuj do wanny lub pod prysznic... Albo się wyciszy albo się przyspieszy a i relaks większy będzie z kąpieli...

Ja mam coraz więcej czopa na majtach... Ciekawe kiedy mnie coś rypnie. Ciacho coraz bardziej przerażony, ale mu zabroniłam cokolwiek mówić teściom o moich symptomach bo zacznie się latanie nade mną i dopytywanie co pół godziny. Normalnie wtedy każę się zamknąć w szpitalu żeby mieć spokój. Muszę dotrzymać do jutra wieczór :D bo teściowa wyjeżdża i nie będzie dupy truć :D
Trzymać kciuki żeby zaczęło się wtedy kiedy ona będzie już nad Bałtykiem :D
 
Mysiochomis - nie jestem leniwa tylko ciezarna :-D Poza tym tez cos zrobilam - nazrywalam swiezego koperku (pojawil sie!) i troche cudnie pachnacych kwiatkow do domu :-) No i pilnowalam malza, zeby czegos nie schrzanil a to czynnosc bardzo istotna z punktu widzenia funkcjonowania domu i ogrodu :-) U nas po poludniu bylo przyjemnie, nie za goraco, nie za zimno, wrecz z ciazowego punktu widzenia idealnie :tak: Niestety od jutra ma sie pogorszyc :cool:

Oczywiscie przy tak oryginalnej motywacji do zaciskania nog nie mozna nie trzymac kciukow, wiec &&&& Mysio :-)
 
Dziewczyny a wiecie cos o kolorze czopa? chodzi mi o zielony.
Okazuje sie ze moj odszedl w dwoch czesciach. Pierwsza biała 3 tygodnie temu i druga zielona przedwczoraj. Jakos sie nie przejelam, bo slyszalam z emoz ebyc zielonawy ale teraz chciialam wygooglowac i jakies straszne rzeczy czytam ale nic z wiarygodnych źródeł. Moze cos wecie?
a dodam ze jesczez sie po troskzu ślimaczy i juz na zoltawo
 
:szok: to faktycznie malusieńkie. a ty jak mu dotkniesz to tez czujesz ze takie malutkie? mam nadzieje ze to nic takiego, trzymam kciuki &&&&&&

jak dotkne to wydaje mi sie ze jest wieksze niz ona mowila. poczytalam sobie dzis duzo na ten temat i jestem troszeczke spokojniejsza bo wazniejsze jest w takim przypadku miedzy innymi jeszcze to czy glowka prawidlowo rosnie. mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze z moim maluszkiem. narazie pozostaje mi czekac na lekarza i zobacze co on mi powie...
 
Kilolku no ja właśnie też się zastanawiałam nad kolorem bo mój jest albo przeźroczysty a teraz wychodzi zółtawo zielonkawy z krwią. I się zastanawiałam czy to nie infekcja. No ale może to też ma prawo tak wyglądać...
 
Olisia, Zaneta kciuki zaciśnięte żeby wszystko poszło sprawnie.

Ilona tak jak piszą dziweczyny - nie ma sensu się dręczyć, bo to nikomu sie nie przysłuży. Najważniejsze, że dajesz swojemu maleństwu miłość.

She mam nadzieję, że z ciemiączkiem będzie wszystko ok. Niewiele Ci doradzę, bo nie znam żadnego takiego przypadku.

Pieszczoszka jak coś Cię niepokoi, to moim zdaniem powinnaś skonsultować to z lekarzem.

Flaurka Twoja wypowiedź mnie nie zdenerwowała, bo w większości się nią zgadzam, a nawet gdyby było inaczej, to podobnie jak na kugele nerwy na mnie nie działają. Codziennie wkurza mnie masa osób, które piszą lub dzwonią czy przypadkiem nie zaczęłam rodzić :wściekła/y:. A przecież powtarzałam już tyle razy, że w razie czego dam znać. Na szczęście do części osób dotarło po tym jak zmieniłam ton, a do tych co nie dotarło zastosowałam wyciszenie tel. i nie oddzwanianie. Może nie jest to najlepsza metoda, ale skoro nie dociera, to ja nie będę codziennie tego samego tłumaczyć.

Dziewczyny z twardniejącymi brzuchami, skurczami przepowiadającymi i prawdopodobnie odchodzącymi czopami nie wiem czy Wam zazdrościć czy współczuć. Ja poza bólem krocza i czasem napiętego brzucha objawów jako takich nie mam. Z jedej strony moze fajnie byłoby coś czuć i przygotowywać się również fizycznie do porodu, a zdrugiej strony mogłabym sobie za bardzo wkręcać i non stop nadzieja i fałszywe alarmy :baffled:

Byłam dzisiaj na KTG w gabinecie gdzie przyjmuje mój gin, on nieobecny do końca tyg., ale była inna pani doktor. Zapis wąski więc wysłali mnie na szpital. Tam na początku też zapis podobny, dopiero pod koniec dziecię sie rozbujało. Lekarz na izbie stwierdził, że jako jestem już na tym etapie to kwalifikuje się do przyjęcia, po czym rozłożył sobie ten zapis jeszcze raz, zapytał czy dobrze czuję ruchy i stwierdził, że jednak mogę iść do domu :confused: Nie czaję :confused: Z jednej strony wcale nie marzyłam o pobycie wszpitalu, ale z drugiej chyba byłabym spokojniejsza będąc pod stałą kontrola, bo teraz mam lekkiego stresa. Mam nadzieję, że to tylko dziecię sobie przysnęło...
 
Ostatnia edycja:
Ja ruchy czuję najlepiej wieczorem jak się położę i leżę spokojnie wtedy mała działa na całego.Spróbuj poleżeć i jak nic nie będzie się działo to lepiej się skonsultuj
 
reklama
Dobry wieczor! Melduje sie 2w1 w piatkowy poranek. Umowe z synkiem mialam do czwartku, ale wciaz czeka w brzuszku, co mnie nie martwi :) objawow porodowych brak, tylko brzuch czesto bezbolesnie twardy, szczegolnie gdy sie zdenerwuje, a niestety ostatnie 2 dni byly bardzo stresujace, ale juz jest ok.

&&&&& za wszystkie potzrbujace, zwlaszcza te w trakcie. Nie doczytalam dokladnie, ale na pewno za Zanete i Olisie. No i za martwiace sie tez, by okazalo sie to niepotrzebne albo latwe do rozwiazania.

W srode mialam jak zwykle wizyte - jak wspomnialam wyzej wszystko ok i bez zmian, poza kolejnym tyg na liczniku. Najblizsza sroda to 40+1 i jak do tej pory bede w dwupaku, to pierwsze w ciazy badanie wewnetrzne, by sprawdzic sytuacje od srodka ;)

Pozdrawia i pewnie jeszcze zajrze. Mam nadzieje, ze dzis bede miala juz normalny net.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry